Władimir Putin stwierdził, że w związku z "zatrzymaniem dywersantów" na Krymie uważa, że nie mają sensu rozmowy tzw. czwórki normandzkiej (Rosja, Ukraina, Francja, Niemcy) na temat procesu pokojowego na Ukrainie, do których miało dojść w kuluarach szczytu G20 w Chinach.
Rosyjski prezydent zapowiedział podjęcie nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa na Krymie.
Doniesieniom FSB o zbrojnym wtargnięciu na Krym zaprzecza strona ukraińska.
(mn)