Mężczyznę podejrzanego o udział w walkach po stronie Państwa Islamskiego (IS) zatrzymała w Dinslaken niemiecka policja. 24-letni dżihadysta przebywał od października 2013 r. w Syrii.

Założyli pomarańczowe kamizelki z napisem "Policja Szariatu" i chcą kontrolować Wuppertal. Miasto na zachodzie Niemiec znalazło się w centrum zainteresowania całego kraju po tym, jak samozwańcza policja stworzona przez salafitów ogłosiła, że chce stać na straży muzułmańskiego prawa. czytaj więcej

Prokurator generalny Niemiec Harald Range poinformował wczoraj wieczorem, że podczas pobytu w Syrii podejrzany wstąpił do organizacji terrorystycznej. Wiadomość podała rozgłośnia Deutschlandfunk.

Range zastrzegł, nie ma obecnie przesłanek wskazujących na przygotowywanie przez podejrzanego zamachu w Niemczech ani też jakichkolwiek związków z zamachami we Francji.

Rzekomy dżihadysta wrócił w listopadzie zeszłego roku do Niemiec.

Radykałów w Niemczech przybywa

Liczba radykalnych islamistów w Niemczech zwiększyła się w zeszłym roku o 1500 osób. Obecnie to środowisko liczy 7 tys. osób. Trzy lata temu było ich 3,8 tys. Większość z nich jest zwolennikami radykalnego odłamu islamu - salafizmu. Zdaniem władz właśnie z tego środowiska rekrutuje się największa liczba dżihadystów wyjeżdżających do Syrii w celu włączenia się do walki po stronie IS.

Od początku wojny w Syrii w rejon konfliktu wyjechało z Niemiec 250 islamskich radykałów. Władze bezpieczeństwa obawiają się, że po powrocie do Niemiec mogą ze względu na nabyte doświadczenie wojskowe stanowić poważne zagrożenie dla kraju.

(mal)