Nawet 400 baryłek ropy, czyli 63 tys. litrów, mogło wyciec do dopływu Amazonki w północno-wschodnim Peru - poinformowało argentyńskie przedsiębiorstwo Pluspetrol. Do incydentu doszło w porcie Saramuro, około tysiąca kilometrów na północny wschód od Limy, na rzece Marańon.

Wynajęta przez Pluspetrol barka przewoziła około 5 tys. baryłek surowca. Wyciek mieści się maksymalnie w przedziale 300-400 baryłek - poinformował przedstawiciel argentyńskiego przedsiębiorstwa Daniel Guerra. Jak tłumaczył, zdarzył się, gdy barka przybiła do nabrzeża i nie zadziałały pompy, przez co ropa przelała się do rzeki.

W akcji usuwania zanieczyszczenia uczestniczy około 100 osób. Według Pluspetrol sytuację szybko opanowano. Szkody ma ocenić powołana przez władze lokalne specjalna grupa specjalistów, m.in. hydrologów i lekarzy.

Po połączeniu się z rzeką Ukajali na wysokości miasta Iquitos, Marańon tworzy Amazonkę.