Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania wobec trzech deweloperów. Powodem są podejrzenia stosowania agresywnych praktyk rynkowych wobec kupujących mieszkania.

REKLAMA

  • Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania wobec trzech deweloperów podejrzanych o agresywne praktyki rynkowe.
  • Których deweloperów dotyczą sprawy?
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Chodzi o żądania dopłat do lokali po podpisaniu umów deweloperskich oraz naciski na rezygnację z kar umownych.

O jakich deweloperów chodzi?

Postępowania dotyczą spółek Idea-Inwest (inwestycja Sky Garden w Szczecinie), M2R (inwestycja Levityn Apartamenty w Pabianicach) oraz Jelbud - Charłampowicz, Kusz (inwestycja przy ul. Kąpielowej w Karpaczu).

W przypadku spółek Idea-Inwest i M2R konsumenci mieli otrzymywać informacje, że przeniesienie własności mieszkania będzie możliwe tylko po podpisaniu aneksu do umowy deweloperskiej podwyższającego wcześniej ustaloną cenę lokalu. Z pism wynikało także, że brak dopłaty może skutkować skierowaniem sprawy do sądu przez dewelopera oraz zagrozić realizacji inwestycji.

Zdaniem UOKiK, takie komunikaty mogły wywołać u konsumentów poczucie realnego zagrożenia utraty mieszkań, za które często zapłacili już kilkaset tysięcy złotych. Urząd wskazuje, że działania te mogły stanowić niedopuszczalną formę nacisku i ograniczać swobodę decyzji klientów w sprawie zgody na podwyższenie ceny lokalu.

Z kolei spółka Jelbud - Charłampowicz, Kusz miała przesyłać nabywcom mieszkań pisma z propozycją zwolnienia jej z długu wynikającego z opóźnienia w przeniesieniu własności lokali. W zamian klienci mieli zrezygnować z dochodzenia kar umownych. Deweloper wskazywał przy tym na trudną sytuację finansową i możliwość niewypłacalności, jeśli konsumenci wystąpią o zapłatę kar.

Jak podaje UOKiK, osoby, które kupiły mieszkania w Karpaczu, czekały nawet dwa lata na przeniesienie własności lokalu.

Niedozwolone naciski?

"W postępowaniach sprawdzimy, czy deweloperzy stosowali wobec swoich klientów zakazane agresywne praktyki rynkowe. Istotą tych praktyk jest wywieranie niedozwolonego nacisku, który w znaczny sposób ogranicza lub może ograniczyć swobodę podejmowania decyzji przez konsumentów. Zakup mieszkania to duża i wartościowa inwestycja, często finansowana z kredytu, dlatego wizja złej kondycji finansowej deweloperów czy nieukończenia inwestycji, przedstawiana przez nich w pismach, mogła zaniepokoić nabywców" - powiedział cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów mogą zakończyć się nałożeniem kary finansowej w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy.