Wojciech Fibak, znany polski tenisista, który przed laty święcił światowe sukcesy, znalazł się w ostatnio opublikowanych dokumentach dotyczących przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Fibak na łamach Faktu odniósł się do sprawy, tłumacząc okoliczności tej znajomości.
- Amerykański Departament Sprawiedliwości ujawnił kolejną transzę dokumentów ws. Jeffreya Epsteina.
- Wśród osób kontaktujących się z Epsteinem znalazł się polski tenisista Wojciech Fibak.
- Fibak podkreśla, że ich znajomość była przelotna i miała charakter środowiskowy.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W piątek 30 stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad 3 miliony stron nowych dokumentów związanych ze śledztwem w sprawie Jeffreya Epsteina. Materiały te ujawniają kolejne szczegóły dotyczące szerokiej sieci kontaktów amerykańskiego finansisty i przestępcy seksualnego. W opublikowanych dokumentach wśród znanych nazwisk pojawiają się m.in. Bill Gates, Elon Musk, a także Wojciech Fibak.
Z ujawnionych e-maili wynika, że kontakt Jeffreya Epsteina z Wojciechem Fibakiem miał głównie charakter organizacyjny i dotyczył planowanego spotkania w Nowym Jorku w październiku 2013 roku.
W korespondencji pojawia się wątek pobytu Epsteina w Paryżu. Epstein informuje, że będzie w mieście i pyta o obecność Fibaka w tym samym czasie w stolicy Francji. W odpowiedzi były tenisista napisał: "Tak, dziękuję! Dzwoń w każdej chwili! Wojtek".
W kilku wiadomościach przy nazwisku Fibaka pojawia się dopisek "Fine Arts Investments", co wskazuje na zawodowy kontekst kontaktów. Znakomity tenisista po zakończeniu kariery zajął się m.in. sztuką.
W rozmowie z Faktem Wojciech Fibak wyjaśnił, że jego znajomość z Epsteinem miała charakter przelotny i środowiskowy. Byli sąsiadami w Nowym Jorku, spotykali się na wydarzeniach kulturalnych i mieli wspólnych znajomych.
Fibak zaznaczył, że Epstein był znany w środowisku jako kolekcjoner sztuki i osoba o szerokich zainteresowaniach. Podkreślił, że nie był przyjacielem ani bliskim kolegą Epsteina. Ich kontakty dotyczyły głównie sztuki, a rozmowy skupiały się na kolekcjonowaniu dzieł takich artystów jak Warhol czy Basquiat. On wiedział, że jestem kolekcjonerem sztuki. Ten mail, który wymieniliśmy między sobą, pojawił się właśnie w tym kontekście - tłumaczy na łamach Faktu Fibak. Dodał również, że nie miał wiedzy o nielegalnych działaniach Epsteina.