Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku sędziego Krzysztofa Ptasiewicza o wyłączenie z orzekania w sprawie dotyczącej aresztu dla biznesmena Leszka Czarneckiego. Ptasiewicz chciał zostać wyłączony z tej sprawy. Kolejny, trzeci już termin posiedzenia wyznaczono na 22 czerwca.

REKLAMA

Prokuratura Regionalna w Warszawie chce aresztować Leszka Czarneckiego. Decyzja sądu jest konieczna, by wystawić za poszukiwanym list gończy.

Według śledczych, przebywający za granicą Czarnecki unika stawienia się w prokuraturze, gdzie ma usłyszeć zarzuty w sprawie afery GetBack.

Sędzia Ptasiewicz chciał się wyłączyć z tej sprawy. Argumentował, że żona obrońcy biznesmena reprezentuje go przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.

Sąd uznał jednak, że taka znajomość, opierająca się tylko na zawodowych kontaktach, nie stanowi zagrożenia dla bezstronności sędziego.

Ostatnie posiedzenie sądu zostało odwołane

"19 maja 2023 roku sędzia referent złożył wniosek o wyłączenie od orzekania w sprawie wniosku Prokuratury Regionalnej o tymczasowe aresztowanie Leszka Cz." - informował we wtorek Mirosława Chyr, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie. W związku z koniecznością rozpoznania wniosku, przewidziane na 23 maja posiedzenie zostało przełożone.

Żona adw. Jacka Dubois jest pełnomocnikiem procesowym sędziego referenta w postępowaniu toczącym się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Sędzia referent oświadczył, że nie mógł złożyć wniosku o wyłączenie niezwłocznie po wpłynięciu do sądu wniosku prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania, jeszcze przed wyznaczeniem posiedzenia, ponieważ wniosek prokuratora wskazywał na reprezentowanie podejrzanego przez jednego obrońcę adw. Romana Giertycha - tłumaczył Chyr.

Czarnecki nie stawia się w sądzie

Od czerwca 2021 roku do stycznia 2023 roku Leszek Czarnecki nie stawił się w 9 terminach przesłuchań. Za każdym razem przesyłał zaświadczenia wydane przez zagranicznych lekarzy. Z dokumentów wynikało, że Czarnecki nie może odbywać podróży lotniczych.

Okazało się jednak, że biznesmen regularnie lata z Europy do Stanów Zjednoczonych. W związku z tym prokuratura chciała aresztu dla Czarneckiego, by wystawić za nim listy gończe i doprowadzić na przesłuchanie pod przymusem.

Kolejny termin posiedzenia sądu wyznaczono na 6 kwietnia, ale - tym razem z powodu choroby sędziego - przełożono je na 23 maja.

Prokuratura jest zaniepokojona działaniami sądu

Prokuratura Regionalna w Warszawie jest głęboko zaniepokojona sposobem procedowania Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie rozpoznającego jej wniosek o tymczasowe aresztowanie Leszka Cz. - poinformował w czwartek rzecznik prasowy tej prokuratury Marcin Saduś.

Prokuratura przypomniała, że wniosek o areszt został skierowany w dniu 2 lutego 2023 roku. Odległy od daty skierowania wniosku termin posiedzenia wyznaczony na 6 kwietnia 2023 roku uległ zamianie na 23 maja 2023 roku. Następnie w dniu 22 maja prokuratura otrzymała informację, że i ten termin się nie odbędzie z powodu złożenia przez sędziego referenta sprawy o wyłączenie go od orzekania w przedmiocie wniosku - mówi rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie Marcin Saduś.

Prokuratura podkreśla, że unikanie stawiennictwa przez Czarneckiego i brak decyzji w sądu w sprawie tymczasowego aresztowania "uniemożliwia sfinalizowanie wątku w śledztwie" dotyczącym afery Getback. Jak zaznacza Saduś tym samym oddala się perspektywa przeprowadzenia sprawnego postępowania i zapewnienia właściwej ochrony interesów pokrzywdzonych .