"Największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)" – powiedział premier Donald Tusk. W rozmowie z "Financial Times" szef polskiego rządu nie tylko wyraził obawy dotyczące przyszłości sojuszu transatlantyckiego, ale również wezwał Unię Europejską do zacieśnienia współpracy obronnej.

REKLAMA

  • W wywiadzie dla "Financial Times" Donald Tusk zastanawia się, czy USA będą "lojalne" wobec zobowiązania do obrony Europy.
  • Premier podkreślił, że zagrożenie ze strony Rosji jest poważne i jest to kwestia "raczej miesięcy niż lat".
  • Tusk zaapelował o wzmocnienie europejskiej klauzuli wzajemnej obrony.
  • "Financial Times" określił wypowiedź premiera jako "niezwykłą", ponieważ odzwierciedla ona niepokój w całej Europie.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W wywiadzie dla prestiżowego brytyjskiego dziennika "Financial Times" premier Donald Tusk nie krył niepokoju o przyszłość bezpieczeństwa Europy. W obliczu coraz bardziej nieprzewidywalnej polityki Stanów Zjednoczonych, a także groźnych deklaracji prezydenta Donalda Trumpa, pytanie o realność amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa staje się coraz bardziej palące. Największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO) - podkreślił Tusk.

Dziennik, nazywając stwierdzenia Tuska "niezwykłą wypowiedzią", podkreślił, że odzwierciedla ona niepewność rosnącą w Europie po groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa i jego chwiejnym zaangażowaniu w obronę kontynentu.

Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska - dodał premier.

Zagrożenie nie w perspektywie lat, lecz miesięcy

Premier nie pozostawia złudzeń co do powagi sytuacji. Ostrzegł, że zagrożenie ze strony Rosji jest realne i może ziścić się szybciej, niż wielu się wydaje.

To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową - raczej miesiące niż lata - powiedział Donald Tusk, odnosząc się do możliwego ataku na jednego z członków NATO.

W rozmowie z "Financial Times" premier zaapelował o wzmocnienie europejskiej klauzuli wzajemnej obrony, zawartej w artykule 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. W jego ocenie, Europa nie może już dłużej polegać wyłącznie na gwarancjach zza oceanu.

Dla całej wschodniej flanki, moich sąsiadów... pytanie brzmi, czy NATO jest nadal organizacją gotową, zarówno politycznie, jak i logistycznie, do reagowania, na przykład, przeciwko Rosji, gdyby ta próbowała zaatakować - zaznaczył premier.

Gwarancje na papierze to za mało

Tusk podkreślił, że jego słowa nie są wyrazem sceptycyzmu wobec artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną obronę w przypadku ataku na któregokolwiek z członków sojuszu.

Nie należy traktować moich słów jako sceptycyzmu wobec artykułu 5, tego czy on obowiązuje, ale raczej jako marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego - wyjaśnił szef polskiego rządu.

Tusk zauważył, że niektórzy członkowie sojuszu obronnego "udawali, że nic się nie stało", gdy w zeszłym roku około 20 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną - podkreślił dziennik.