Wiceminister klimatu i środowiska, Główny Konserwator Przyrody Mikołaj Dorożała oświadczył w piątek, że zrezygnował z członkostwa w Polsce 2050. Wyraził wdzięczność Szymonowi Hołowni oraz zapewnił, że trzyma kciuki za koleżanki i kolegów z partii. "Pozostaję na najważniejszym dla mnie froncie, walcząc o polską przyrodę" - zapewnił polityk. Bartosz Romowicz, poseł Polski 2050, stawia pytania o posadę Dorożały w ministerstwie.

REKLAMA

  • Mikołaj Dorożała ogłosił odejście z partii Polska 2050, podkreślając, że nadal będzie walczył o ochronę polskiej przyrody.
  • Polityk podziękował byłemu liderowi Szymonowi Hołowni za działania na rzecz środowiska.
  • Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.

Mikołaj Dorożała o swojej decyzji poinformował w piątkowym wpisie na platformie X. "Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w partii Polska 2050" - ogłosił.

W obszernym wpisie podziękował członkom partii za ostatnie lata, napisał również o dokonaniach.

Myl dzi o wszystkich wolontariuszkach i wolontariuszach, ktrych spotkaem na swojej drodze - zarwno o tych, ktrzy byli z nami na pocztku, jak i o tych, ktrzy dzi nadal buduj zaplecze ruchu Polska 2050.Jestem wdziczny Szymonowi Hoowni za to, e jako pierwszy kandydat...

DorozalaMikolajFebruary 27, 2026

Podziękowania dla Hołowni

Po wyrażeniu wdzięczności dla "wolontariuszek i wolontariuszy, których spotkał na swojej drodze", Dorożała przeszedł do byłego lidera ugrupowania - Szymona Hołowni. Podkreślił, że jest mu wdzięczny za to, że "jako pierwszy kandydat na najwyższy urząd w państwie tak wyraźnie upomniał się w 2020 roku o polską przyrodę".

"To dzięki niemu ludzie tacy jak ja - spoza utartych szlaków polityki - dostali realną szansę, by o tę przyrodę zawalczyć" - napisał Dorożała.

Oświadczył, że pozostaje na najważniejszym dla niego froncie - "walcząc o polską przyrodę", wspólnie z najlepszym zespołem, jaki mógł sobie wymarzyć. "Mamy naprawdę sporo projektów, którymi możemy się pochwalić" - napisał polityk.

Wśród nich wiceszef MKiŚ wymienił m.in. utworzenie 150 nowych rezerwatów przyrody, zakończenie "cierpienia tysięcy ptaków, zdejmując pięć najbardziej narażonych gatunków z listy łownej", czy przygotowanie strategii ochrony zasobów wodnych. "Dziękuję za to, że jesteście ze mną i od ponad dwóch lat nas wspieracie! Na tym na pewno nie koniec" - zakończył wpis.

Nic nie wiadomo na rzie, czy ta decyzja przełoży się na pozycję Dorożały w ministerstwie. Poseł Polski 2050 Bartosz Romowisz zapytał swego kolegę na X: "To w komplecie z dymisją? Czy w zastępstwie dymisji? A może propozycja była taka: odejdź z Polski2050 to zostaniesz w ministerstwie?"

Rozłam w Polsce 2050

W ubiegłym tygodniu ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła wraz z grupą parlamentarzystów odejście z Polski 2050 i powołanie nowego klubu parlamentarnego o nazwie Centrum. Deklarację przystąpienia do klubu zgłosiło wówczas 15 posłów i 3 senatorów, oraz jeden europoseł, którzy wcześniej należeli do Polski 2050.

Napięta sytuacja w Polsce 2050 narastała od czasu unieważnionej w styczniu drugiej tury wyborów na nowego szefa partii. O przywództwo w ugrupowaniu ubiegały się Hennig-Kloska i szefowa resortu funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. W partii powstały trzy frakcje: obu kandydatek i dotychczasowego lidera partii Szymona Hołowni. Na wewnętrznych forach pojawiały się też pomysły unieważnienia całych wyborów na szefa i startu Hołowni w nowych.

Spór wewnątrz ugrupowania dotyczył też kwestii obsadzenia wakatów w Radzie Krajowej i postulowanego przez frakcję Hennig-Kloski odwołania Pawła Śliza ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego. Jej zwolennicy chcieli, by na tym stanowisku znalazł się poseł Mirosław Suchoń.

Punktem zwrotnym było posiedzenie Rady Krajowej, która odbyła się w połowie lutego. Zobowiązała ona członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali "eskalacji napięć". Do tego czasu zawieszono też postępowania dyscyplinarne oraz wstrzymano wszelkie zmiany personalne. Uchwała została źle przyjęta przez część działaczy, którzy określili ją jako "kagańcową".