Komisja etyki Prawa i Sprawiedliwości na wniosek Jarosława Kaczyńskiego zajmie się złamaniem partyjnego zakazu przez troje parlamentarzystów. Chodzi o Mateusza Morawieckiego, Ireneusza Zyskę i Mirosławę Stachowiak-Różecką - poinformował rzecznik PiS Rafał Bochenek.

REKLAMA

  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl.

Komisja etyki ma zająć się wypowiedziami posłów ze względu na wprowadzony przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego zakaz "wszczynania w mediach społecznościowych szkodliwych dla Polski i całego naszego środowiska politycznego dyskusji".

W zwizku z wczorajszym naruszeniem wydanego przez kierownictwo @pisorgpl zakazu wszczynania w mediach spoecznociowych szkodliwych dla Polski i caego naszego rodowiska politycznego dyskusji, p. prezes @OficjalnyJK podj decyzj o skierowaniu do partyjnej komisji etyki spraw...

RafalBochenekFebruary 27, 2026

Chodzi o dyskusję jaka wywiązała się między Mateuszem Morawieckim a Patrykiem Jakim. Komisja zajmie się też Ireneuszem Zyską i Mirosławą Stachowiak-Różecką. "Wypowiedzi i wpisy innych członków partii, w tym sprawa p. Patryka Jakiego, są wciąż analizowane ze względu na złożony kontekst" - zaznaczył Bochenek.

"To właśnie dlatego od wygranych wyborów prezydenckich tak bardzo spada nam poparcie"

Ostatnie starcie Jakiego i Morawieckiego rozpoczęło się po tym, jak Jaki podzielił się w mediach społecznościowych nagraniem ze spotkania ze studentami w Lublinie. Jeden z uczestników pytał europosła, jaka jest pewność, że PiS w razie powrotu do władzy nie uzależni Polski jeszcze bardziej od Brukseli.

Jaki przekonywał, że dowodem jest program SAFE. Proszę zobaczyć na stanowisko partii. My mimo całej tej propagandy twardo zachowujemy się tak jak trzeba. Żadne sondaże, żaden szantaż finansowy - nic na nas nie wpłynie na koniec. Wyciągnęliśmy wnioski. Ja nie ukrywam, że sam się bałem jak nasza partia się zachowa, ale teraz jestem podbudowany. Oczywiście jest kilku posłów u nas, którzy zachowują się inaczej, którzy nie uczą się i nie wyciągają wniosków - zaznaczył.

Na filmik zareagował Mateusz Morawiecki. "Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN?" - napisał były premier, a w dalszej części zarzucił Jakiemu, że wszystkie decyzje dotyczące polityki europejskiej były akceptowane przez kierownictwo partii.

"Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem - i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. Rządu w którym sami byliście. To właśnie dlatego od wygranych wyborów prezydenckich tak bardzo spada nam poparcie" - dodawał.

W odpowiedzi na wypowiedź byłego premiera poseł Ireneusz Zyska napisał na X, że Jakiemu "nie brakuje odwagi, ale to nie wystarczy, żeby być mężem stanu". "Dobrze, że bierze pan przykład z Mateusza Morawieckiego i spotyka się ze studentami. Wskazana jest praca nad rozwojem osobistym. Klasy Mateusza Morawieckiego jednak pan nie osiągnie" - dodał.

Posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka podkreśliła na X, że "koledzy z Suwerennej Polski zostali przyjęci do PiS nie by nas zmieniać lecz, by z wspólnych doświadczeń wyciągnąć wnioski i współpracować". "Czy naprawdę warto, dla dobrego samopoczucia jednego z waszych kolegów dezawuować dorobek kilku lat dobrego rządu? Różniliśmy się z Suwerenną w różnych sprawach, ale jakoś przez kilka lat tworzyliśmy wspólny rząd - daliśmy radę" - dodała.

Konflikt frakcji

Od końca listopada 2025 r. między politykami PiS dochodzi do wielu obszernych wymian zdań w mediach i na platformach społecznościowych, w których brali udział członkowie każdej z frakcji PiS, krytykując siebie nawzajem.

W połowie lutego prezes PiS Jarosław Kaczyński przekazał, że od tego momentu "każdy, kto zabierze głos w szkodliwej dyskusji, niezależnie od zasług i pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość". Dodał, że takie zachowania "skrajnie szkodzą Polsce i PiS".

Rzecznik PiS Rafał Bochenek doprecyzował, że wówczas chodziło o wymianę zdań między byłym wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim a posłem PiS Sebastianem Kaletą, która wywołała w mediach społecznościowych szeroką dyskusję z zaangażowaniem wielu innych polityków PiS.

W połowie grudnia były prezes TVP Jacek Kurski zamieścił wpis na X, w którym m.in. skrytykował postawę Morawieckiego i jego deklaracje z wywiadu ws. obsadzania stanowisk w przyszłym teoretycznym rządzie PiS. Tego samego dnia odpowiedzieli mu m.in. europosłowie PiS Waldemar Buda i Piotr Müller, którzy wytykali brak kompetencji do wyrażania opinii ws. wyborów i podejmowania partyjnych decyzji.