Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się w bazie Ramstein z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte oraz oficerami sił zbrojnych państw NATO. Po tych rozmowach relacjonował, że spojrzenie Polski na kwestie bezpieczeństwa i zagrożeń jest w Sojuszu "dobrze odbierane". "Jesteśmy sprawdzonym i lojalnym sojusznikiem, wypełniamy nasze zobowiązania" - powiedział szef MON.

REKLAMA
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

"Nie ma NATO bez USA"

Władysław Kosiniak-Kamysz gościł w czwartek w amerykańskiej bazie lotniczej w niemieckim Ramstein. Spotkał się tam z najważniejszymi oficerami z sił zbrojnych państw NATO, a także sekretarzem generalnym Sojuszu Markiem Rutte.

Na konferencji prasowej po powrocie z Ramstein szef MON podkreślił, że w swoim przemówieniu zwracał uwagę na zwiększenie wydatków europejskich, "żeby Europa była równorzędnym partnerem pod względem zdolności militarnych wobec Stanów Zjednoczonych". Odpowiedzialność Europy musi być większa - podkreślał.

Wicepremier przekonywał, że "nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale też nie ma siły Stanów Zjednoczonych jako potęgi ogólnoświatowej bez ich udziału w NATO". Wyraził też zadowolenie z faktu, że apele o potrzebie pilnego zwiększania wydatków na zbrojenia przez sojuszników do poziomu 5 proc. PKB zostały "tak dobrze przyjęte" (na takie zobowiązanie sojusznicy zgodzili się podczas zeszłorocznego szczytu NATO w Hadze).

Rozmawialiśmy również o zdolnościach do operowania w różnych częściach świata przez wojska sojusznicze i jak ważna w tym wszystkim jest obecność Polski - relacjonował.

"Głos Polski jest słyszany i słuchany"

Jak ocenił, zaproszenie go jako jedynego spośród ministrów obrony w NATO na czwartkowe spotkanie "pokazuje, jak ważna jest dzisiaj rola Polski (...) i jak spojrzenie Polski na sprawę naszego wspólnego bezpieczeństwa jest postrzegane w strukturze państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, jak jesteśmy ważnym i sprawdzonym sojusznikiem".

Cieszę się bardzo, że głos Polski jest słyszany i słuchany; głos Polski, nasze spojrzenie na bezpieczeństwo i zagrożenia, nasza wrażliwość, są dobrze odbierane w NATO. Jesteśmy sprawdzonym, lojalnym sojusznikiem i wypełnimy wszystkie zobowiązania wobec naszych sojuszników wynikające z Traktatu Północnoatlantyckiego, łącznie z art. 5 i liczymy na solidarność, bo Sojusz to solidarność dwukierunkowa - oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Z szefem NATO o Ukrainie

Wicepremier spotkał się w czwartek również z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, z którym - jak mówił - rozmawiał m.in. o wsparciu dla Ukrainy i pozyskiwanych przez Polskę zdolnościach obronnych, a także o unijnym instrumencie SAFE, w ramach którego Polska będzie mogła skorzystać z dodatkowych 44 mld euro na inwestycje w obronność.

Szef MON został zapytany m.in. o zapowiadane od kilku tygodni przekazanie części, pozostających na wyposażeniu polskich Sił Powietrznych, samolotów bojowych MiG-29 Ukrainie i w zamian przekazanie Polsce przez Ukrainę m.in. dostępu do ukraińskich technologii związanych z dronami.

Z naszej strony jest otwartość, sztaby rozmawiają ze sobą, jest jeszcze przegląd zdolności i możliwości wykorzystania MiGów przez armię ukraińską. Pewnie w najbliższym czasie przyjadą przedstawiciele Sił Zbrojnych Ukrainy, żeby ocenić, czy jakieś działania serwisowe, jakieś inne sprawy muszą być jeszcze rozstrzygnięte - zapowiedział szef MON.

Jak mówił, "z drugiej strony wprowadzamy zasadę wzajemności". Od nas dajemy coś bardzo ważnego, ale też oczekujemy zdolności dronowych. Nie chodzi o to, żeby to był sprzęt dronowy, bardziej chodzi o nabywanie umiejętności i zdolności. O tym rozmawiamy bardzo intensywnie i jest to na dobrej drodze, ale jeszcze ostateczna decyzja, czyli jakaś uchwała Rady Ministrów w tym względzie, nie została podjęta, czekamy na uzgodnienia pomiędzy sztabami - powiedział szef MON.