Wtedy, czyli 11 listopada 1918 roku, był poniedziałek. O tej dacie uczyliśmy się w szkole i słyszeliśmy ją wielokrotnie jako dorośli. Ma ona symboliczne znaczenie dla odzyskania przez Polskę niepodległości. Czy jednak wiemy, dlaczego akurat ten dzień ma dla nas takie znaczenie?

REKLAMA

Przenieśmy się, na parę chwil, do początku listopada 1918 roku. Jak informuje portal TwojaPogoda.pl, w Polsce było wówczas dość ciepło - nawet 15 stopni Celsjusza w ciągu dnia.

8 listopada, piątek

Józef Piłsudski od lipca 1917 roku - wraz z Kazimierzem Sosnkowskim - przebywał w niemieckim areszcie w twierdzy Magdeburg.

W piątek, 8 listopada, zostali oni wypuszczeni z więzienia, w związku z coraz trudniejszą sytuacją Niemiec.

"Tydzień wcześniej (przedstawiciel Ministerstwa Wojny Niemiec hr. Harry Kessler - red.) proponował Piłsudskiemu zwolnienie w zamian za złożenie deklaracji lojalności, ale teraz - w obliczu wybuchu rewolucji listopadowej (w Rosji - red.) - nie miał już żadnych argumentów" - przypomina portal dzieje.pl.

Prawdopodobnie sam Kessler towarzyszył Piłsudskiemu i Sosnkowskiego w drodze do Berlina, jechali oni samochodem.

9 listopada, sobota

Po dotarciu do stolicy Niemiec zameldowali się najprawdopodobniej w Hotelu Continental, a następnie - w sobotę, 9 listopada, około godziny 13 - uczestniczyli oni w późnym śniadaniu w restauracji na alei Unter den Linden, wraz z przedstawicielem niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Prawdopodobnie próbowano kolejny raz namówić Piłsudskiego, aby zapewnił, że nie będzie podejmował żadnych antyniemieckich działań. Nie przyniosło to rezultatu.

Piłsudski i Sosnkowski udali się wówczas do Hotelu Continental, a następnie - w godzinach wieczornych - wsiedli do pociągu z Berlina do Warszawy.

Zobacz również:

10 listopada, niedziela

Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski dotarli do Warszawy około godziny 7 rano w niedzielę, 10 listopada.

"Na peronie komendanta oczekiwało kilkanaście osób. O jego przyjeździe wiedziała zaledwie garstka polityków i żołnierzy POW (Polskiej Organizacji Wojskowej - red.)" - podaje portal dzieje.pl.

Piłsudski wraz m.in. ze Zdzisławem Lubomirskim (prezydentem Warszawy w latach 1916-1917) pojechali do mieszkania działacza Rady Regencyjnej, by omówić sytuację na ziemiach polskich.

W ich wyniku zrezygnował z planowanego wyjazdu do Lublina, gdzie od trzech dni na wyzwolonych terenach działał Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej z Ignacym Daszyńskim na czele. Rząd ten zresztą na wiadomość o jego powrocie z Magdeburga oddał mu się do dyspozycji.

Na decyzję Piłsudskiego o pozostaniu w stolicy bez wątpienia miał wpływ fakt, iż w dniu jego przybycia do Warszawy niemiecka okupacja była już w stanie rozkładu i perspektywa utworzenia Rządu Narodowego w stolicy wydawała się bardzo bliska.

Generalny Gubernator gen. Hans von Beseler potajemnie opuścił miasto, a Polska Organizacja Wojskowa razem z żołnierzami Polskiej Siły Zbrojnej, będącej pod rozkazami Rady Regencyjnej (organu zwierzchniej władzy w Królestwie Polskim), przystąpiły do rozbrajania stacjonujących w Warszawie oddziałów niemieckich. Na ogół akcja rozbrajania przebiegała bez walki, choć zdarzały się również ostre starcia. Do zaciętych walk doszło m.in. przy opanowywaniu Ratusza i Cytadeli.

Przyjazd Piłsudskiego do Warszawy wywołał powszechny entuzjazm jej mieszkańców i tylko o jeden dzień wyprzedził wiadomość o tym, że w okolicach Compiegne delegacja rządu niemieckiego podpisała zawieszenie broni, które kończyło działania bojowe I wojny światowej.

11 listopada, poniedziałek

11 listopada 1918 r. Rada Regencyjna "wobec grożącego niebezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, dla ujednolicenia wszelkich zarządzeń wojskowych i utrzymania porządku w kraju" przekazała władzę wojskową i naczelne dowództwo wojsk polskich, jej podległych, brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu.

Trzy dni później Rada Regencyjna rozwiązała się, oświadczając jednocześnie, iż "od tej chwili obowiązki nasze i odpowiedzialność względem narodu polskiego w Twoje ręce, Panie Naczelny Dowódco, składamy do przekazania Rządowi Narodowemu".

Kiedy rozpoczęto świętować 11 listopada?

W okresie międzywojennym toczono ostre spory o to, które z wydarzeń jesieni 1918 r. uznać należy za symboliczny moment odzyskania przez Polskę niepodległości.

Z punktu widzenia piłsudczyków najważniejszym wydarzeniem było przybycie 10 listopada do Warszawy z magdeburskiej twierdzy Piłsudskiego. Z kolei lewica przekonywała o znaczeniu utworzonego w Lublinie rządu Daszyńskiego.

Ostatecznie Sejm RP w 1937 r. uznał, że Święto Niepodległości obchodzone będzie 11 listopada "jako rocznica odzyskania przez naród polski niepodległego bytu państwowego i jako dzień po wsze czasy związany z wielkim imieniem Józefa Piłsudskiego, zwycięskiego wodza narodu w walkach o wolność ojczyzny".