Amerykański ambasador w Polsce zorganizował uroczystość z okazji 250. urodzin Stanów Zjednoczonych. Tom Rose powiedział w jej trakcie, że USA składają hołd polskim żołnierzom walczącym u boku amerykańskich, a także polsko-amerykańskiemu partnerstwu.

REKLAMA

  • Ambasador USA Tom Rose podczas uroczystości z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych podkreślił wyjątkowe partnerstwo polsko-amerykańskie i złożył hołd polskim żołnierzom walczącym u boku Amerykanów.
  • Rose wskazał, że Polska jest modelowym sojusznikiem.
  • Wcześniej Rose odpowiadał na słowa krytyki, jakie spłynęły na prezydenta Trumpa po jego wypowiedzi o żołnierzach NATO i ich zaangażowaniu w Afganistanie.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Uroczystość z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych i promocji oficjalnej kampanii Freedom250 poświęconej amerykańskim wartościom odbyła się w środę w warszawskiej rezydencji amerykańskiego ambasadora.

Thomas Rose, mówiąc o ideach towarzyszących założeniu Stanów Zjednoczonych, wspomniał też o poświęceniu Polaków na przestrzeni pokoleń. Jak mówił, polscy patrioci walczyli wraz z Armią Kontynentalną podczas wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, ale też w obu wojnach światowych, a także w Iraku i Afganistanie.

Składamy hołd polskim żołnierzom, polskiemu poświęceniu i polsko-amerykańskiemu partnerstwu - powiedział Rose.

Zaznaczył, że Polska pozostaje modelowym sojusznikiem. Dokładnie takim - podkreślił - jakich oczekuje prezydent USA Donald Trump.

Polska to naród, który na poważnie bierze kwestie swojego bezpieczeństwa, inwestycji w swoją obronę, i naród, który nie zrzuca odpowiedzialności na kogoś z zewnątrz - dodał.

Dyplomata stwierdził, że wspólna odpowiedzialność nie jest dla prezydenta Trumpa sloganem, a "kosztem wiarygodności". Jeśli nasi sojusznicy chcą pełnych korzyści naszej pomocy, to muszą być jak Polska, z realnymi wydatkami, z realną gotowością - podkreślił.

Nie tylko kwestie obronne

Rose mówił także, że współpraca polsko-amerykańska nie ogranicza się do kwestii obronnych. Wskazał na rozwój partnerstwa w dziedzinie energetyki, przypominając o porozumieniu między Narodowym Centrum Badań Jądrowych a amerykańskim Westinghouse w zakresie energetyki jądrowej.

Ambasador zwrócił również uwagę na zaangażowanie amerykańskich firm w Polsce. Ponad 1600 przedsiębiorstw zainwestowało tu już ponad 30 mld dolarów, przyczyniając się do dynamicznego rozwoju polskiej gospodarki - przekazał.

Na zakończenie Rose zapewnił, że prezydent Trump "wchodzi w przyszłość razem z Polską".

Słowa Trumpa, które wywołały burzę

W styczniu prezydent Donald Trump, mówiąc o swoich wątpliwościach związanych z sensem istnienia NATO, przyznał, że zastanawia się, czy Europa przyszłaby z pomocą Stanom Zjednoczonym, gdyby zaszła taka potrzeba.

Zawsze powtarzałem, czy będą, jeśli kiedykolwiek będziemy ich potrzebować? To naprawdę ostateczny test i nie jestem tego pewien - mówił. Po czym dodał:

Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali trochę wojsk do Afganistanu... i tak zrobili, trzymali się trochę z tyłu, trochę poza linią frontu.

Słowa te spotkały się ze stanowczym sprzeciwem wielu osób, m.in. europejskich przywódców. Reagowali też polscy dowódcy wojskowi.

Reagował również ambasador Rose, który we wpisie na platformie X podkreślił, że prezydent USA darzy Polskę głębokim szacunkiem i uznaje jej wkład w działania Sojuszu Północnoatlantyckiego. "Ten dorobek jest szanowany i podziwiany przez wszystkich Amerykanów, a my wszyscy doceniamy wspaniałych polskich przywódców Karola Nawrockiego i Donalda Tuska" - napisał. "Nasza wspólna siła nadal opiera się na wzajemnym szacunku, który czyni sojusz wspaniałym i wyjątkowym - i ta zasada pozostanie w centrum uwagi!" - dodał.