Między 7. a 13. rokiem życia około 1,5 mln dzieci korzysta z aplikacji zawierających niewłaściwe treści - przekazała w poniedziałek ministra edukacji Barbara Nowacka. Jako niewłaściwe treści wskazała m.in. te zachęcające do samobójstwa, do sięgnięcia po alkohol czy używki, a także hejt, zachęcanie do nienawiści czy treści wykluczające. Resort edukacji jako odpowiedź na zagrożenia w sieci dla młodych internautów przygotował reformę "Kompas Jutra".

REKLAMA

  • Jakie zagrożenia w sieci dla młodych internautów wymieniła ministra edukacji?
  • Na czym polega reforma "Kompas Jutra"?
  • Jak Barbara Nowacka odniosła się do kwestii używania telefonów komórkowych w szkołach?
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

1,5 mln dzieci narażone na szkodliwe treści

Ministra edukacji Barbara Nowacka mówiła w poniedziałek, że z mediów społecznościowych "wypływają bardzo często dramaty młodego pokolenia". Zaznaczyła, że między 7. a 13. rokiem życia około 1,5 mln dzieci korzysta z aplikacji zawierających niewłaściwe treści.

Wśród nich wymieniła materiały "od treści zachęcających do samobójstwa po zachęcające do sięgnięcia po alkohol, używki, hejtujące, zachęcające do nienawiści, wykluczające".

Podkreśliła, że młodzi ludzie są narażeni na "bombardowanie hejtem czy dezinformacją mediów społecznościowych". Ponadto, dane MEN wskazują, że ponad połowa 15-latków uważa, że obecny system słabo przygotowuje ich do dorosłego życia.

Zdaniem Nowackiej potrzebne są zarówno rozwiązania prawne, jak i działania edukacyjne. Odpowiedzią resortu na te zagrożenia ma być reforma "Kompas Jutra". Jej program zakłada wprowadzenie w szkołach m.in. modułu edukacji medialnej, higieny cyfrowej i odpowiedzialnego korzystania z nowych technologii.

"Kompas Jutra" - co zakłada reforma?

Reforma "Kompas Jutra" ma być wdrażana od września 2026 r. Program kładzie nacisk na sprawczość, logiczne myślenie oraz umiejętność współpracy. Zmiany mają być wprowadzane ewolucyjnie do 2031 r. Najpierw mają objąć przedszkola oraz pierwsze i czwarte klasy szkół podstawowych. W programie przewidziano m.in. fakultatywne tygodnie projektowe.

Co takiego zmienia reforma? Przede wszystkim więcej praktyki, praktycznego rozumienia wiedzy i przełożenia na realne działania - powiedziała.

Zaznaczyła, że reforma ma sprawić, by uczniowie wiedzieli, "po co uczy się danego przedmiotu, jak z tej wiedzy skorzystać, jak zbudować relacje i jak wynieść jak najwięcej wiedzy i doświadczenia ze szkoły".

Zakładamy nacisk na krytyczne myślenie, moduł edukacji medialnej, czyli rozróżnianie prawdy od fałszu, poszukiwanie prawdy, krytyczną ocenę tego, co przynoszą media społecznościowe czy media tradycyjne - wyjaśniła.

To właśnie w wydarzeniu w ramach akcji informacyjnej promującej założenia tej reformy uczestniczyła w poniedziałek ministra edukacji. Spotkała się wówczas z nauczycielami z woj. świętokrzyskiego. Trasa informacyjna ma dotrzeć do wszystkich województw.

Telefony komórkowe w szkołach

Ministra edukacji odniosła się również do kwestii telefonów komórkowych w szkołach. Zaznaczyła, że należy rozróżnić samo urządzenie od sposobu jego używania.

Trzeba sobie bardzo poważnie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę jest tym elementem szkodzącym dzieciom i młodzieży - powiedziała.

Wskazała, że telefon może być wykorzystywany w sposób odpowiedzialny, na przykład do kontaktu z rodzicami. Przypomniała, że szkoły już dziś mają narzędzia do regulowania zasad korzystania z telefonów.

To jest regularny temat rozmów z nauczycielami i od tych rozmów uzależniam wprowadzenie bardziej restrykcyjnej polityki - dodała.

Jednocześnie przypomniała, że klub Koalicji Obywatelskiej przygotowuje projekt ustawy ograniczającej media społecznościowe dla osób poniżej 15. roku życia.