"DP" podkreśla, że skuteczna polityka historyczna musi kosztować. "Należy łożyć na produkcję i promocję poza krajem dobrych filmów fabularnych, dokumentalnych, zamieszczanie ciekawych materiałów w internecie. Potrzebne są pieniądze na stypendia w naszym kraju dla młodych naukowców z zagranicy, na tłumaczenie książek o polskiej historii na najpopularniejsze języki obce i zapewnienie im sprawnego marketingu" - wylicza gazeta.
Ludzie rządzący Polską działają na tym polu zrywami. Od czasu do czasu coś zorganizują, nieraz sensownie, coś przypomną, lecz na ogół panuje mizeria i mamy bolesne zaniedbania - mówi prof. Wojciech Roszkowski, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
- Od zrywu do zrywu
- Pijany kierowca jeszcze w tym roku zapłaci karę
- Pozbędą się wszystkich szkół samorządowych