Dziś Marzannę zazwyczaj jedynie topimy, zaś dawniej obchodzono się z nią znacznie bardziej surowo. Po obejściu domów z kukłą, wychodzono za wieś i przy rzece, stawie czy potoku, podpalano ją i następnie wrzucano do wody - powiedziała Oleszkiewicz. Po pozbyciu się ze wsi Marzanny-zimy, uroczyście wnoszono gaik, czyli zieloną gałąź, obwieszoną jajkami i wstążkami, która symbolizowała wiosnę.
Topienie marzanny w pierwszy dzień wiosny pojawiło się w Polsce w 2. połowie XX wieku. W tradycyjnej kulturze chłopskiej kierowano się jednak przede wszystkim kalendarzem rolniczym, który wiązano z kalendarzem kościelnym. Kalendarz astronomiczny był jedynie w tle.
Dlatego długo za pierwszy dzień wiosny uważano nie 21 a 25 marca, czyli w kalendarzu kościelnym dzień Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Nazywano go m. in. dniem Matki Boskiej Roztwornej, bo wraz z wiosną otwierała ona ziemię dla nowych zasiewów - tłumaczyła etnograf.