"Zwróciliśmy się do kilku państw z prośbą o przysłanie funkcjonariuszy. Po to, by pielgrzymi, którzy przybędą do nas z różnych stron świata, mieli też możliwość kontaktu z policjantami ze swoich krajów" - mówi, pytany o Światowe Dni Młodzieży, Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM, Komendant Główny Policji gen. Jarosław Szymczyk. Ilu policjantów będzie strzegło bezpieczeństwa podczas ŚDM? "Odpowiednio w Krakowie to jest ponad 10 tys. policjantów, w Częstochowie to ponad 5 tys. funkcjonariuszy" - odpowiada gen. Szymczyk. Dodaje, że będzie to oczywiście przy współpracy z wieloma służbami. "To już taki moment, kiedy dopinamy guziki w ostatnich szczegółach" - mówi gość RMF FM.

Gen. Jarosław Szymczyk /PAP/Marcin Obara /PAP

Docelowo 120 tys. etatów w Policji? Rozmawiamy o tym. Na dziś policja jest etatowo niedoszacowana - uważa jej szef. Dodaje, że funkcjonariuszom przybyło wiele obowiązków "związanych z obszarami walki z cyberprzestępczością, z przestępczością zorganizowaną, z przestępczością gospodarczą" - wylicza Szymczyk.

Komendant Główny Policji pytany o otwieranie komisariatów odpowiada, że były spotkania z mieszkańcami, "odbyło się ponad 12 tys. konsultacji społecznych, w których wzięło udział ponad 220 tys. naszych mieszkańców i oni zdefiniowali w których miejscach jednak te posterunki powinny funkcjonować". My nie chcemy być sędzią we własnej sprawie. My chcemy się opierać na tym, czego oczekują od nas mieszkańcy. Jeżeli jest potrzeba odtworzenia posterunków to one będą odtwarzane po to, żeby ci mieszkańcy czuli się bezpiecznie - deklaruje gość RMF FM.

Krzysztof Ziemiec: Szef wszystkich szefów w policji. Komendant Główny Policji gen. Jarosław Szymczyk jest naszym gościem. Witam panie generale.

Gen. Jarosław Szymczyk: Dzień dobry.

Jest pan policjantem od 26 lat, od kilku tygodni jest pan szefem wszystkich policjantów. Jak pan ich ocenia w takiej skali od 0 do 5?

Trudne pytanie, bo staram się unikać takich ocen generalnych. Raczej podejmuje się indywidualnych ocen, ale bardzo wysoko cenię sobie wszystkich funkcjonariuszy i pracowników tej formacji, bo to ludzie niezwykle oddani tej służbie, ludzie niezwykle oddani chęci niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Często narażający swoje własne życie i zdrowie po to, by ratować te wartości u innych osób.

Co wie pan dobrze jako policjant z krwi i kości. A znajduje pan usprawiedliwienie dla zachowania policjantów we Wrocławiu sprzed miesiąca? Myślę o sprawie Igora i tej nieszczęśliwej śmierci.

Ja cały czas cierpliwie czekam i poddaję się biernie ocenie organów wymiaru sprawiedliwości, czyli prowadzącej to postępowanie Prokuratury Okręgowej w Poznaniu...

... wiceminister użył takiego sformułowania, że to było niewłaściwe zachowanie policjantów. Zresztą potwierdzając informację radia RMF FM, które podało tego typu informacje prawie od razu.

My cały czas podkreślamy, że ta sprawa to ogromna tragedia. Przede wszystkim najbliższych, znajomych i rodziny tego młodego człowieka, który zmarł na wrocławskim komisariacie. Ale to też tragedia dla polskiej policji jako formacji, bo tego typu rzeczy to na pewno bardzo ciężkie przeżycie dla policjantów, którzy podejmowali tę interwencję. To są fakty niepodważalne. Natomiast cała reszta - przede wszystkim ocena działań policjantów i przyczyna śmierci tego młodego człowieka - to myślę, że musimy poczekać na obiektywne wyjaśnienie tego przez powołane do tego organy czyli prokuraturę i ewentualnie sąd.

Z drugiej strony panie generale mamy Warszawę, czyi sytuację, gdzie było zupełnie inaczej - policjanci byli bezradni, musieli użyć kija od mopa i roweru, żeby uspokoić.

Ja cały czas powtarzam, żebyśmy patrzyli na tę interwencję przede wszystkim przez pryzmat tego, że takich interwencji policjanci w kraju podejmują około 6,5 mln rocznie. Jak widać zdecydowana większość z nich wymaga użycia środków przymusu bezpośredniego, wymaga sporych umiejętności, kompetencji, wyszkolenia. Póki co te przypadki incydentalne, które pokazują wątpliwości przy podejmowaniu interwencji to są naprawdę rzadkie incydenty. Jeszcze chciałbym zwrócić uwagę na jedną kwestię, która miała miejsce tutaj, w tym przypadku warszawskim: policjanci mieli do czynienia  z osobą niezwykle agresywną. Jak się później okazało, pod silnym wpływem środków odurzających i tak zwanych dopalaczy pomieszanych z alkoholem, gdzie próg odporności na użyte środki przymusu bezpośredniego wzrasta. Ja sobie pozwoliłem, w trakcie mojej ostatniej wizyty w Nowym Jorku, pokazać ten film kolegom ze Stanów Zjednoczonych i oni byli strasznie zaskoczeni tym, że policjanci nie użyli broni palnej. I nawet, kiedy tłumaczyłem, że my wiedzieliśmy o tym, że to jest osoba ranna, która wypadła z okna i nie stanowi takiego bezpośredniego zagrożenia, oni uważali, że tam należało użyć broni palnej. A ja jestem dumny z tego, że ci policjanci po tą broń nie sięgnęli i środkami zdecydowanie mniej dolegliwymi tę interwencję doprowadzili do skutecznego finału.

To jeszcze jeden przypadek panie generale: Gdańsk. Jak tam się zachowała policja? Myślę o tej manifestacji, gdzie dość brutalnie policjanci zachowali się wobec osiemnastolatki.

Znowu wpadamy w taką pułapkę oceny przez pryzmat fragmentu całości działań, bo oceniamy te działania policjantów patrząc na krótki filmik z całości zabezpieczenia. To było trudne zabezpieczenie - 2 kontrmanifestacje, próba doprowadzenia do konfrontacji pomiędzy uczestnikami tych zgromadzeń. A mimo tego policjanci zadziałali bardzo profesjonalnie, bo nie dopuścili do takiej konfrontacji.

Czyli broni pan policjantów bardziej niż manifestantów?

Nie. Ja mówię o ogólnej ocenie całości działań pomorskiej policji...

... szefostwo MSW potępiło zachowanie policjantów wtedy.

Potępiło zachowanie 2 funkcjonariuszy, którzy dokonywali zatrzymania jednej z osób najbardziej agresywnych i osób łamiących prawo. Co do tego momentu, kiedy dochodzi do zatrzymania tej osoby, nikt z nas nie ma wątpliwości, że działania były profesjonalne. Natomiast faktycznie wątpliwości budzi fakt sposobu zatrzymania tej kobiety i zastosowanych środków przymusu bezpośredniego. Przede wszystkim czas trwania tej interwencji. W mojej ocenie mogło się to odbyć znacznie szybciej, sprawniej i skuteczniej. W tej chwili trwają czynności wyjaśniające w Gdańsku i to niezależny przełożony dyscyplinarny oceni postawę tych funkcjonariuszy. Ja tylko chcę podkreślić, że pan minister Mariusz Błaszczak spotkał się z tymi funkcjonariuszami, wyraził swoje uwagi co do tej interwencji. Z kolei policjanci przedstawili swój punkt widzenia. To było bardzo konstruktywne spotkanie.

Policję pewnie widzi pan wielką. Jaki jest plan modernizacyjny, jak pan zakłada zmiany w policji?

Ustawa o modernizacji policji na lata 2017-2020 zaplanowana przez kierownictwo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji to ogromna szansa dla polskiej policji na to, żeby stała się formacją jeszcze bardziej profesjonalną, jeszcze lepiej wyposażoną i jeszcze lepiej opłacaną.

A co z tego wynika dla obywateli, dla naszych słuchaczy? Czy poczują się bezpiecznie?

Oczywiście. Ja tylko podkreślam, że dzisiaj nasi mieszkańcy pytani o to, czy czują się bezpiecznie w okolicach miejsca swojego zamieszkania, to 95 proc. respondentów odpowiada twierdząco na to pytanie. 80 proc. Polaków uważa, że Polska jest krajem bezpiecznym. Mam świadomość tego pełną, że to nie jest wyłączna zasługa policji, ale też pełne przekonanie, że mamy w tym swój ogromny udział. Stąd też chcemy, żeby to bezpieczeństwo było na jeszcze wyższym poziomie.

Stąd też otwieranie komisariatów?

Tak. To taki główny kierunek nadany nam w tej chwili, z którym się bardzo mocno, jako polska policja, identyfikujemy. Chcemy być jako formacja bliżej ludzi.

A to nie jest gra pod publiczkę? Bo komisariaty kiedyś były likwidowane, bo nie starczało na nie pieniędzy - to po pierwsze - a po drugie zwiększono dzięki temu kontrolę całodobową policjantów w powiatach. Więc może teraz wylejecie dziecko z kąpielą?

Nie. Ja uważam, że nigdy głównym powodem zamykania posterunków nie było kwestie ekonomiczne, tylko kwestie organizacyjne. Minęło od tego czasu ponad 4 lata, spotkaliśmy się ponownie z mieszkańcami, odbyło się ponad 12 tys. konsultacji społecznych, w których wzięło udział ponad 220 tys. naszych mieszkańców i oni zdefiniowali w których miejscach jednak te posterunki powinny funkcjonować. My nie chcemy być sędzią we własnej sprawie. My chcemy się opierać na tym, czego oczekują od nas mieszkańcy. Jeżeli jest potrzeba odtworzenia posterunków to one będą odtwarzane po to, żeby ci mieszkańcy czuli się bezpiecznie.

A te patrole, o których mówiłem, nie znikną też rozumiem, tak?

Nie, absolutnie, bo to są ci sami policjanci tylko, że będą funkcjonować w miejscach bliżej ludzi, w małych miejscowościach.

Bo komisariat zamyka się o 18:00 na kłódkę i nie ma nikogo. Jakby coś się wydarzyło wieczorem - będzie kłopot.

Ale ten posterunek zawsze podlega pod komisariat, ten komisariat pod Komendę Miejską i Powiatową i nigdy nie jest tak, że teren zostaje pozostawiony sam sobie. Tam zawsze są służby interwencyjne i patrolowe.

Ilu policjantów docelowo chce pan zatrudnić do końca roku?

Formacja policyjna to 102 tys. funkcjonariuszy mundurowych, funkcjonariuszy policji. Na dzień dzisiejszy my mamy około 3 700 wakatów...

... bo nie ma chętnych, czy nie ma pieniędzy na tych chętnych?

W poprzednich latach to było tak, że budżet policji był mocno niedoszacowany i te oszczędności poprzez przyjmowanie niepełnej liczby funkcjonariuszy spowodowały, że tymi oszczędnościami łatano dziury w budżecie policji. Dzisiaj stanowisko kierownictwa MSWiA jest jasne i czytelne. Nie zmierzamy do tego, żeby zlikwidować wakat w policji stąd też na koniec roku chcielibyśmy, aby wyniósł on 2 proc., co będzie osiągnięciem, które nie miało miejsca od 1990 roku.

Prawdą jest to, że docelowo chcecie mieć 120 tys. etatów?

Rozmawiamy o tym. Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy policja jest etatowo niedoszacowana. Przybyło nam wiele obowiązków związanych z chociażby obszarami walki z cyberprzestępczością, z przestępczością zorganizowaną, ze zwiększonymi nakładami sił i środków na walkę z przestępczością gospodarcza. Widzimy potrzebę dodatkowego doetatyzowania policji. Przy czym oczywiście ta dyskusja, na ten moment trwa.

Ilu policjantów będzie strzegło bezpieczeństwa na Światowych Dniach Młodzieży?

Odpowiednio w Krakowie to jest ponad 10 tys. policjantów, w Częstochowie to ponad 5 tys. funkcjonariuszy. Myślę, że we współpracy z wieloma służbami, bo to nie tylko my odpowiadamy za bezpieczeństwo w trakcie ŚDM, ale także koledzy ze Straży Pożarnej, z BOR, Żandarmerii Wojskowej, z wojska. Myślę, że ten  etap przygotowań na dzień dzisiejszy to już jest taki moment, kiedy dopinamy guziki w ostatnich szczegółach.

A będą koledzy zza granicy, którzy będą wam pomagali?

Tak. Zwróciliśmy się do kilku państw z prośbą o przysłanie funkcjonariuszy właśnie po to, aby pielgrzymi, którzy przybędą do nas z różnych stron świata mieli też możliwość kontaktu z policjantami ze swoich krajów.