"Ustawa o IPN, jak również inne sprawy, sprawiają mi dobry humor, natomiast słowo "przepraszam" zawsze z łatwością przychodzi mi na usta wtedy, kiedy jest potrzebne. W ustawie znalazły się nieszczęśliwe sformułowania, które dały pretekst do bezprecedensowych ataków na Polskę - prawdopodobnie za to należą się przeprosiny (...). Głosowałem za (poprzednią) ustawą (o IPN) - jeśli ktokolwiek ma o to do mnie pretensje, to przepraszam" - powiedział Janusz Śniadek w Rozmowie w samo południe w RMF FM.

28.06 Gość: Janusz Śniadek

Nie przewidzieliśmy do końca niedobrych i niepotrzebnych skutków ustawy o IPN (...). To była ustawa w obronie prawdy. W tej chwili, w imię polskiej racji stanu, zostało wynegocjowane rozwiązanie w sposób kapitalny, które stawia nas na zupełnie innym poziomie, jeśli chodzi o obronę prawdy - stwierdził poseł PiS.

PiS bardzo znakomicie i skutecznie obronił polską rację stanu - ocenił  były przewodniczący "Solidarności". Popełniliśmy błąd, wycofaliśmy się z niego, dziś jestem zadowolony z tego skutków (...). Widzę w tym błędzie pewne dobre skutki, które przyniosły dobre owoce - dodał Śniadek. 

Marcin Zaborski pytał też naszego gościa, czy tak szybkie i nagłe tempo prac nad nowelizacją ustawy o IPN było spowodowane jakimś naciskiem z zewnątrz. Janusz Śniadek opowiedział: W imię polskiej racji stanu roztrząsanie tej rzeczy nam nie służy.

Wraca projekt "Zatrzymaj aborcję"

Czy jest zielone światło, aby posłowie zajęli się obywatelskim projektem "Zatrzymaj aborcję"? - pytał Marcin Zaborski. Czekamy jeszcze na pewne opinie i analizy, ale sądzę, że w najbliższym czasie, pewnie coś się wydarzy - mówił Śniadek i dodał, że "z całą pewnością to jedna z najpoważniejszych ustaw, jaką mamy w polskim parlamencie".

W poniedziałek po najbliższym weekendzie posłowie wrócą do pracy nad przepisami o aborcji. Komisja polityki społecznej, której członkiem jest Janusz Śniadek, zajmie się obywatelskim projektem zaostrzającym przepisy w tej sprawie. Komisja ma zaopiniować obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". Propozycja zakłada zniesienie możliwości przerwania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu.

Na początku stycznia Sejm skierował projekt "Zatrzymaj aborcję" do dalszych prac w komisji. Posłowie zdecydowali, by zajęła się nim komisja polityki społecznej i rodziny, z zaleceniem zasięgnięcia opinii komisji sprawiedliwości i praw człowieka. W marcu komisja pozytywnie zaopiniowała projekt.    

"Definicja doby pracowniczej to niesłychanie ważny problem"

Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony rezultatami, jakie udało się osiągnąć - mówił Janusz Śniadek o obowiązującej od tego roku ustawie o ograniczeniu handlu w niedzielę. Ze statystyk, które podała Główna Inspekcja Pracy wynika, że na 16 tysięcy kontroli tylko w niespełna 7 proc. dostrzeżono nieprawidłowości. Nałożono około 230 mandatów i podobną liczbę spraw skierowano do sądu - mówił gość Rozmowy w samo południe w RMF FM.

Marcin Zaborski pytał też o sieć handlową Żabka, która znalazła sposób na obejście obecnych przepisów ograniczających handel w niedzielę. Popularna sieć handlowa otwiera swoje sklepy w niedziele powołując się na status placówek pocztowych. Status placówki pocztowej sklepów Żabka wynika z umów zawartych z operatorem pocztowym i funkcjonuje w sieci od 2012 roku, a obecny status wynika bezpośrednio z poszerzonej umowy zawartej z operatorem pocztowym w 2015 roku. 

To, co robi teraz Żabka, to jest nieuczciwa konkurencja - mówił Śniadek i dodał, że w tej chwili jest ponad 100 spraw skierowanych w tej kwestii do sądów. Z całą pewności Żabka nie powstała w oparciu o prawo pocztowe. Żabki są punktami handlowymi, które próbują udawać pocztę - podsumował nasz gość.

Niesłychanie ważnym problemem jest też definicja doby pracowniczej - mówił były szef Solidarności i zobowiązał się do przyjrzenia się tej sprawie. Chodzi o wydłużanie czasu pracy w niektórych sieciach handlowych do północy w sobotę, lub rozpoczynanie pracy bardzo wcześnie rano w poniedziałek. To jest trudny problem, aby tak sformułować nowe przepisy, żeby nie kolidowały z pojęciem doby pracowniczej zawartym w Kodeksie Pracy - mówił Śniadek, i dodał optymistycznie, że być może rynek pracy sam wyreguluje ten problem.

Może zakłady pracy i sklepy, które stosują formuły antypracownicze, nie szanujące życia rodzinnego swoich pracowników, po prostu stracą pracowników - stwierdził. 

(ph)