"Donald Tusk szkodzi interesom Polski i Europy. Jest złą osobą na stanowisku przewodniczącego Rady Europy" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Stanisław Tyszka. Wicemarszałek Sejmu dodał, że ruch niewspierania Tuska jest dobry, ale za późny. "Jest niezrozumiały dla naszych partnerów europejskich" - podkreślił gość Roberta Mazurka dodając, że partie - PO i PiS - postrzegają politykę jako serię wydarzeń PR-owych, natomiast nie myślą w kategoriach strategii. "Cała ta awantura przyniesie Polsce tylko i wyłącznie straty, straty wizerunkowe" - to słowa Stanisława Tyszki, który w Porannej rozmowie mówił także o Jacku Saryusz-Wolskim jako o kandydacie "wyciągniętym z kapelusza". "To nie jest poważna polityka" - powiedział poseł Kukiz'15.

POSŁUCHAJ ROZMOWY ROBERTA MAZURKA ZE STANISŁAWEM TYSZKĄ

Robert Mazurek, RMF FM: Witold Waszczykowski dziś w TVN24 powiedział, że będziemy robić wszystko, żeby do głosowania dzisiaj nie doszło. To jest dobry pomysł, Polska powinna blokować to, albo może zgodzić się, mieć to już za sobą, machnijmy ręką?

Stanisław Tyszka: Panie redaktorze, ta cała awantura wokół Donalda Tuska i Jacka Saryusz-Wolskiego to jest kwintesencja takiego partyjniackiego sposobu uprawiania polityki przez PO-PiS.

Jakże nam brakowało tych słów. To takie przewidywalne.

Cieszę się. Wytłumaczę o co chodzi: to jest tak, że partie polityczne PO i PiS postrzegają politykę jako serię wydarzeń PR-owych, natomiast nie myślą w kategoriach strategii. Cała ta awantura przyniesie Polsce tylko i wyłącznie straty wizerunkowe. Prawo i Sprawiedliwość pokazuje się jako partner niewiarygodny, nieprzewidywalny w Europie, odwróciła się od nas Grupa Wyszehradzka i mówię to przy całej mojej głębokiej krytyce kandydatury Donalda Tuska.

No właśnie o tym chciałbym porozmawiać. Jeśli PiS postępują jak awanturnicy i w dodatku słabi awanturnicy, bo nic na tym nie możemy zyskać... Dobrze to streszczam?

Panie redaktorze, teraz Tusk jest dla Prawa i Sprawiedliwości niemieckim zdrajcą, a jeszcze parę miesięcy temu zarówno minister Waszczykowski, jak i europoseł Czarnecki popierali jego kandydaturę.

A dla pana kim jest Donald Tusk?

Dla mnie jest po prostu złą osobą na tym miejscu, dlatego że on szkodzi interesom Europy i Polski.

Błagam pana, panie marszałku. Jeśli ten człowiek szkodzi polskim interesom, a przy okazji szkodzi interesom Europy, no to przecież my, jako polscy ministrowie, ja jako polski premier, powinienem robić wszystko, by tego człowieka stamtąd usunąć. Pan powinien klaskać PiS-owi i ich wspierać z całej siły.

Ale nie w taki sposób. Nie za pięć dwunasta. Nie promując osobę z Platformy Obywatelskiej na rzecz tych gierek wewnętrznych, nie mając żadnego poparcia w Europie. To nie jest poważna polityka. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość chciałoby podejść poważnie do zmiany na tym stanowisku, to powinno budować koalicję z partnerami europejskimi od miesięcy.

Dobrze rozumiem, że pana zdaniem ruch w sprawie niewspierania Tuska jest dobry, tylko za późny?

Tak. Jest niezrozumiały dla naszych partnerów europejskich.

Witold Waszczykowski twierdzi, że to dlatego, że Donald Tusk "mentalnie wsparł pucz" - tak powiedział wczoraj w naszym studio. Ale to się wydarzyło całkiem niedawno. Nie można było tworzyć koalicji rok temu.

Jaki pucz, po pierwsze?

Ten kanapkowy, ten z Sejmu.

Według Prawa i Sprawiedliwości, Platforma chciała dokonać zamachu stanu, a teraz członka tej samej Platformy popierają na szefa Rady Europejskiej.

Ale to inny był członek, tamten nie wspierał.

Ale przecież to jest wszystko komedia, panie redaktorze. Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska to są partie oderwane od rzeczywistych interesów Polaków.

Dobrze, jeżeli Donald Tusk jest złym kandydatem, bo rozumiem, że nie działa zgodnie z interesem Polski. To jakim kandydatem byłby, jest Jacek Saryusz-Wolski?

Nie wiem. To nie ma żadnego znaczenia, bo to jest kandydat wyciągnięty z kapelusza. To nie jest poważna polityka. Panie redaktorze, możemy mówić poważnie o tym co zrobił, czego nie zrobił Donald Tusk. Donald Tusk doprowadził do tego, że miał udział w przegranych negocjacjach przed Brexitem. Oddał - i teraz ważne - ręka w rękę z Jarosławem Kaczyńskim interesy Polaków na Wyspach, jeżeli chodzi o pewne równouprawnienie socjalne, bo myśleli, że przekonają może Brytyjczyków, żeby nie wychodzili z Unii Europejskiej. To właśnie pokazuje ten absurd polskiej polityki zagranicznej.

To przejdźmy na trochę bardziej polski grunt, ale tylko trochę, bo wczoraj w Sejmie nastąpiła taka urocza polaryzacja, tzn. o tym jakie jest stanowisko PiS-u, jakie stanowisko PO w sprawie Tuska i Saryusz-Wolskiego. Nowoczesna postanowiła przebić Platformę, być jeszcze bardziej taka pro-Tuskowa, a ruch Kukiz'15? Co w tej sprawie zrobi ruch Kukiz'15? Popieracie apel, by polski rząd bronił Tuska, czy wręcz przeciwnie?

Panie redaktorze, nas te partyjniackie wojenki naprawdę nie interesują, jak słowo honoru. Jedyne co pokazały, to obrotowe drzwi między Platformą i Prawem i Sprawiedliwością. Bardzo wielu polityków jednej formacji znalazłoby się w drugiej i na odwrót. I to jest dla nas istotne. Po jednej stronie barykady mamy uprawiających te PR-owe gierki partyjniaków, a po drugiej stronie mamy Kukiz'15, który reprezentuje obywateli i proponuje co poniedziałek kolejny projekt deregulacyjny, odciążający obywateli, zmniejszający i upraszczający podatki. I to są dla nas istotne rzeczy, panie redaktorze.

Dobrze, a ja jednak się będę czepiał jak pijany płotu spraw europejskich i jeszcze jedno pytanie: szef Europejskiej Partii Ludowej, do której należy PO, PSL, Manfred Weber napisał, że każdy kolejny atak na Donalda Tuska będzie szkodził interesom Polski.

Tam jest bardzo duży problem taki, że mamy pewną taką kastę eurobiurokratów, m.in. to ocenili Brytyjczycy. Oni nie rozumieją o co chodzi Europejczykom i gdzieś tam lewitują w Brukseli. I ta antydemokratyczność tych elit jest zasadniczym problemem Europy.

Kończąc wątek europejski - nie martwi pana to, że tak naprawdę oddala się od nas Unia Europejska? Że Unia drugiej, czyli tej szybszej prędkości, w zasadzie została zadekretowana w Wersalu już?

Wie pan co, to jest tak, że mnie interesuje szybkość rozwoju Polski, a nie innych państw UE. Ja bym chciał, żeby Unia wróciła do korzeni, żeby była obszarem wymiany handlowej.

Ale to w tej chwili nie następuje, wręcz przeciwnie. Następuje głębsze zjednoczenie.

Nie widzę tego zjednoczenia. Ja liczę na to, że po serii wyborów w Europie, dojdą do głosu takie siły, które między innymi doprowadzą do tego, że doprowadzimy do kontrowanego demontażu strefy euro, dlatego że euro w tym momencie jest sprzeczne z solidarnością europejską.

Ruch Kukiz'15 proponuje, w zasadzie pan osobiście, zniesienie akcyzy na samochody. Bo dzięki temu nowe auta będą tańsze o 2 tysiące złotych, niektóre 1500, inne mniej. Uważa pan, że to oczywiście dobry pomysł, bo pański?

Uważam, że to doskonały pomysł, dlatego że mamy w tym momencie podwójne opodatkowanie tego samego towaru. Najpierw pan płaci akcyzę kupując samochód, a później za każdym razem tankując paliwo, 51 proc. to są podatki, w tym akcyza.

Wie pan, że nowy pomysł akcyzowy, który wszedł teraz, polegał z grubsza na tym, że nowe i mniejsze  auta mają niższą akcyzę, a te stare gruchoty, te, które najbardziej zanieczyszczają środowisko, dużo większą. Pan by chciał to znieść, co stworzy zachętę do sprowadzania do Polski gruchotów, bądźmy szczerzy.

To jest absolutnie nieprawda, panie redaktorze.

To jest absolutna prawda, takie są prawa rynku, panie marszałku.

Pozwoli pan, że panu wytłumaczę. Jeżeli zniesiemy akcyzę, obywatelom zostanie więcej pieniędzy w kieszeniach i kupią nowszy samochód. W związku z tym zniesienie akcyzy zrealizuje ten cel, do którego dąży teoretycznie minister Morawiecki, czyli Polacy będą kupowali nowsze, bezpieczniejsze, mniej zanieczyszczające środowisko samochody. I o to chodzi.

Wie pan, ile wynoszą wpływy z akcyzy?

Wynoszą miliard osiemset milionów...

Miliard dziewięćset w 2015 roku.

Panie redaktorze, my oszacowaliśmy bardzo dokładnie, jakie będą straty dla budżetu. Koszt netto to będzie miliard czterysta sześćdziesiąt milionów, dlatego że liczymy, że ludzie wydadzą te pieniądze i one wrócą w VAT, prawda? Natomiast...

Półtora miliarda straty to jednak są poważne pieniądze w sytuacji, w której rząd ma swoje cele socjalne, na przykład 500+.

Tak, ale rząd zapowiada uszczelnienie VAT i tutaj z analiz naszych ekspertów wynika, że rzeczywiście uda się uzyskać większe przychody z VAT i można z tych dochodów VAT-owskich sfinansować likwidację akcyzy, a byłaby to pierwsza obniżka podatków od wielu, wielu lat.

Panie marszałku, porozmawiajmy o kobietach. Który z postulatów wczorajszych wziąłby pan do siebie, z którym by pan się zgodził?

A jakie były postulaty wczoraj, panie redaktorze?

Nie śledził pan manif, relacji z nich?

Niestety nie bardzo. 

W internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Robert Mazurek pytał Stanisława Tyszkę o postulaty strajku kobiet: prawo do antykoncepcji, do pigułki "dzień po", prawo do aborcji. "Jestem wielkim przeciwnikiem poruszania tych tematów. Mamy rozmawiać o tym, jak państwo wyrzuca w błoto pieniądze obywateli?!" – uznał wicemarszałek Sejmu. "Tematy światopoglądowe są w bardzo świadomy sposób wykorzystywane przez część mediów głównego nurtu i polityków głównego nurtu, żeby przykrywać tematy istotniejsze" – mówił poseł Kukiz'15. Ocenił, że „państwo nie powinno refundować zabiegów in vitro”.

W Porannej rozmowie w RMF FM poseł krytykował też rząd: „Prawo i Sprawiedliwość to jest partia, która nie ma wizji państwa polskiego. Jarosław Kaczyński jest genialnym taktykiem, natomiast nie jest strategiem. I to najbardziej mnie niepokoi w dobrej zmianie. To jest szereg chaotycznych ruchów w różnych obszarach państwa, często błędnych. Żeby naprawić Państwo, trzeba wiedzieć, jak cały ten gmach ma wyglądać”.