„Lech Wałęsa jest symbolicznym człowiekiem Solidarności, symbolem Polski. To bardzo smutne, że nie mówi prawdy” – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł Kornel Morawiecki. Przyznał także, że jeśli Wałęsa nie zmieni swojego podejścia, to lotnisko w Gdańsku nie powinno nosić jego imienia. „Jeżeli Lech Wałęsa nie powie prawdy, to powinno się zmienić nazwę lotniska w Gdańsku. To jest coś nie w porządku, nie można kłamać wiecznie” – tłumaczył. „Wałęsa jest symbolem, ale nie można symboli oddzielać od prawdy” – mówił gość Roberta Mazurka. O szefie MON mówił, że jest ważnym człowiekiem. "Jest bardzo ważnym człowiekiem w rządzie, ale w sprawach Smoleńska jest za bardzo zakręcony” – powiedział marszałek senior. „Próbuje dociec prawdy, którą postrzega on sam, a nie próbuje spojrzeć na to obiektywnie. Brakuje otwartości. Powinien rozmawiać też z członkami komisji Millera, a nie tylko z tymi, którzy mu potakują” – tłumaczył Morawiecki.

Robert Mazurek, RMF FM: Dzień dobry, państwa i moim gościem jest Kornel Morawiecki - legenda opozycji, marszałek-senior.

Kornel Morawiecki: Dzień dobry, witam pana i słuchaczy.

Kornel Morawiecki gościem w Porannej rozmowie w RMF FM. Posłuchaj!

Dzisiaj 21 lutego, 75 urodziny obchodzi Jan Krzysztof Kelus - bard opozycji.

Ta jego piosenka, "Ballada o szosie E7", a 3 lata temu był pogrzeb Romaszewskiego...

Tak to się wszystko plecie...

To wspaniałe są piosenki, ciekawe. "Sentymentalna panna S."...

Janowi Krzysztofowi Kelusowi życzymy wszystkiego najlepszego, ale porozmawiajmy teraz o tym, co zresztą jemu skądinąd mogłoby i jest pewnie bliskie - mianowicie o "lex Szyszko", czyli o ustawie zezwalającej na wycinkę drzew, na własnym terenie. Jarosław Kaczyński powiedział, że ta ustawa zostanie wycofana.

No jeżeli wszystkim pozwala, to to jest źle. Duże firmy deweloperskie mogą ciąć na swojej działce bezkarnie, powinna być jakaś zachowana ostrożność pod tym względem...

Jak to powinno być rozwiązane? 

Powinno być tak, że małym użytkownikom, zwykłym obywatelom wolno wycinać wtedy to, co im przeszkadza...

Ale wie pan, że rozgraniczenie jest trudne.

Jest trudne, ale powinno się zrobić takie rozgraniczenie, że na przemysłowym, takim bardziej masowym deweloperom. Powinno być jakieś ograniczenie wprowadzone. Zresztą takie ograniczenie powinno wprowadzić się od skali. Skala duża: trochę inne podatki powinny być dla dużej skali, a inne dla małej skali, i tak dalej... To nie tylko o drzewa chodzi. 

Skoro pan zaczął o pieniądzach, to pan ostatnio zasłynął takim głosem, że Lech Wałęsa powinien dostać mniejszą emeryturę. Cytuję: "To byłoby najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie, on już swoje pieniądze dostał".

Nie, ja tak nie powiedziałem, to nie o to chodziło.

Czytam w gazecie...

Rozumiem, może tam trochę przeinaczyli. Chodziło o to, że ja uważam, iż odebranie tylko pracownikom UB, SB - to jest nie tak. Bo byli też działacze partyjni wysoko postawieni, byli komisarze wojskowi, generałowie, wreszcie byli tajni współpracownicy. 

Tajni współpracownicy też powinni mieć obniżane emerytury?

No tak, oczywiście, ze tak. Lech Wałęsa jest tajnym współpracownikiem i w tym sensie powiedziałem. To nie chodzi o to, co on dostał czy nie dostał, nie w tym rzecz. Lech Wałęsa jest symbolicznym, cały czas naszym człowiekiem "Solidarności", symbolem Polski. I to jest bardzo smutne, co się dzieje, że on nie mówi prawdy. Mój kolega Michał Mońko napisał tak: "Panie prezydencie, larum grają, kraj podzielony, nieprzyjaciół w granicach pełno, a Ty nie zrywasz się, prawdy się nie chwytasz, przed narodem nie stajesz. Co się z Tobą stało, przywódco Solidarności?"

Nawiązanie do Sienkiewicza dosyć czytelne.

Ładne bardzo. Prawdy się trzeba chwytać.

Jak daleko miałoby iść wcielanie tej prawdy w życie? Jest taka inicjatywa, by zmienić nazwę lotniska w Gdańsku z imienia Lecha Wałęsy na imię "Solidarności".


Jeżeli pan Lech Wałęsa nie powie prawdy, to tak, tak się powinno zrobić. Jak powie, to nie.

Powinno się zmienić nazwę lotniska w Gdańsku, jeżeli Wałęsa nie przyzna się do współpracy?

Uważam, że tak, bo tu jest coś nie w porządku. Nie można kłamać wiecznie.

To jest jedna sprawa, ale z drugiej strony wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence wymienił Wałęsę wśród tych, którzy przyczynili się do upadku komunizmu.

No i słusznie, że go wymienił. To bardzo ładnie ze strony pana wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, że wymienia naszego Polaka.

To jak powinniśmy na to patrzeć? Lech Wałęsa był bardziej symbolem walki z komunizmem, który rzeczywiście z tym komunizmem walczył, czy bardziej współpracownikiem? Jak to wszystko połączyć?

Jest symbolem walki, ale nie można symboli oddzielać od prawdy, bo prawda jest jeszcze większym symbolem.

To porozmawiajmy o polityce jak najbardziej bieżącej. Powiedział pan, że waha się, czy Antoni Macierewicz bardziej pomaga czy bardziej szkodzi. Mówił pan tak: "Antek stara się dociec prawdy. Martwi mnie jednak, że na skutek tych działań powstaje spór między Polakami, a ten wykorzystują Rosjanie. Nie chcę go - czyli Macierewicza - oceniać zbyt surowo, ale działania przy wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej są przesadne i na siłę".

Te akty, które polegają na ekshumacji, mnie się wydają trochę nie mieć sensu z punktu widzenia katastrofy smoleńskiej.

To zadajmy pytanie zasadnicze: Czy Antoni Macierewicz bardziej pomaga czy bardziej jednak szkodzi? Nie tylko w sprawie Smoleńska.

Czy pomaga komu? Polsce?

Jak rozumiem.

Jako minister obrony narodowej - myślę, że pomaga. Jest bardzo ważnym Polakiem dla nas. Teraz jest w rządzie - winniśmy mu szacunek, winniśmy mu oddać sprawiedliwość. Ale w sprawie smoleńskiej, moim zdaniem, jest zakręcony za bardzo, za bardzo jest to zamotane. 

Antoni Macierewicz jest zakręcony na punkcie Smoleńska?

Tak mi się wydaję. 

A co to właściwie oznacza, że jest zakręcony?

No nie ma takiej jasności. W tym sensie, że jedną tylko stronę bierze. Próbuje dociec tej prawdy, którą postrzega on sam i może jego współpracownicy, a nie próbuje tego obiektywnie, w takiej otwartości...

Wyważyć...

Ja również mówiłem z członkami komisji Millera, a nie tylko tymi, którzy potakują jemu - tak powinno się to odbyć.

Nie ma pan takiego poczucia, że wpędził pan własnego syna na minę?

Dlaczego?

On powtórzył w wywiadzie dla "Deutsche Welle", dla Tima Sebastiana, że prawo nie jest najważniejsze i wywołał tym sposobem burzę.

Ale w tym "Deutsche Welle" bardzo ładnie się obronił, bo on tam przytoczył obozy koncentracyjne, przytoczył Norymbergę - o ile pamiętam...

III Rzeszę, tak. Mówił o tym.

III Rzeszę - bardzo ładnie. A co, to prawo naprawdę jest najważniejsze, pan myśli? To jest absurdalne. Prawo jest ważne.

Rodzi się pytanie, kto decyduje, co jest ważniejsze niż prawo.

My decydujemy, my ludzie. Na pewno pewne wartości wyższe takie jak właśnie wolność, jak sprawiedliwość, jak solidarność, jak dobro, jak prawda - są ważniejsze od prawa.

Nie chcę wszczynać o poranku filozoficznej rozmowy...

Ale to jest ważna...

...ale to jest zasadnicze pytanie. Jeżeli ja uznam, że prawo ogranicza moją wolność, to co? Mam prawo nie przestrzegać tego prawa?

Nie, nie, to nie jest tak. Jeżeli prawo szkodzi, jeżeli prawo jest zbrodnicze na przykład - tak jak było w III Rzeszy - to mam nie przestrzegać, oczywiście. To nie chodzi o anarchię, ale chodzi o to, żeby znać miarę prawa. Myślę, że Mateusz się obronił w "Deutsche Welle".

Ten temat III Rzeszy w naszej rozmowie się pojawił, no to nie mogę nie spytać o to hasło, z którym Polska próbuje walczyć - "polskie obozy śmierci".

To powiedział nawet prezydent USA Barack Obama, zresztą na uroczystościach naszego wielkiego Polaka, który właśnie bronił tej ludzkości.

A kto powinien być twarzą walki z tym hasłem?

Niemcy. Niemcy powinni być twarzą, tak. To jest właśnie prawo. 

Czyli Niemcy powinni mówić: "Nie, nie. Nie polskie, nasze, niemieckie". 

No tak, no bo taka była prawda, panie redaktorze. No własnie to jest to, że to oni. 

„Proszę pana prezydenta o większą jedność, bo jest prezydentem nas wszystkich, a nie tylko jednej strony. Brakuje mi szerszej wizji Polski ze strony pana prezydenta. Polityka międzynarodowa – mam problemy z tym. Teraz mijają trzy lata od tych wydarzeń na Majdanie. Trzy lata Ukrainy to jest klęska Polski i klęska Ukrainy zarazem, bo tam się dzieją rzeczy bardzo niedobre” – mówił w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Kornel Morawiecki. Marszałek senior tłumaczy, że w wielu dziedzinach popiera działania władz. „W większości uważam, że robią dobrze” – stwierdził. Robert Mazurek pytał o kierunek, w jakim będzie zmierzać Polska w najbliższym czasie. „Wierzę, że będzie bardziej pojednana, bardziej sprawiedliwa” – uznał poseł.