Ministerstwo Zdrowia chce zaostrzenia przepisów dotyczących nietrzeźwych narciarzy. Za jazdę po stoku narciarskim pod wpływem alkoholu grozić mają grzywny od 2,5 do 5 tysięcy złotych. W Zakopanem ludzie związani z narciarstwem zastanawiają się kto będzie sprawdzał trzeźwość na stoku i ścigał pijanych narciarzy.

Problem to wbrew pozorom spory, bo policjantów w Zakopanem jest mniej, niż wyciągów narciarskich w okolicy, a ratownicy górscy są od ratowania, a nie od ścigania.

Posłuchaj co o pomyśle Ministerstwa Zdrowia sądzi właścicielka szkoły narciarskiej Katarzyna Strama

Co o pomyśle ścigania nietrzeźwych narciarzy myśli zastępca naczelnika TOPR Mieczysław Ziach

A jak ocenia projekt ministerstwa właściciel wyciągów na Nosalu Marian Strama