Trener kadry narodowej polskich pięściarzy Zbigniew Raubo uważa, że w czasie sobotniej gali pięściarskiej w Łodzi Przemysław Saleta pokona Tomasza Adamka. "Za te słowa Tomek obraził się na mnie i stwierdził, że jestem zawistnym Polakiem" - powiedział Raubo.

Przemysław Saleta i Tomasz Adamek podczas konferencji prasowej w Łodzi /Grzegorz Michałowski /PAP

Najpierw pozwoliłem sobie powiedzieć, że Przemek nie powinien szykować się do walki z Adamkiem, tylko do roli dziadka. Poproszony o wytypowanie zwycięzcy tego pojedynku stwierdziłem jednak, że wygra Saleta, bo jest solidny i poważnie podchodzi do tego, co robi - relacjonował Raubo w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

"Góral" poczuł się urażony tymi słowami trenera.

Tomek obraził się na mnie. Gdzieś nawet przeczytałem, że jestem zawistnym Polakiem. Adamek zapomniał tylko, jak przed jego walką ze Szpilką "naraziłem się" Arturowi. Wtedy przyznałem, że stawiam na triumf Adamka. Sercem byłem co prawda za "Szpilą", ale rozum wskazywał na Tomka. Bardzo nie spodobało się to Arturowi, który miał do mnie pretensje, że jak mogłem tak powiedzieć, bo przecież on jest lepszy od swojego rywala. Jak widać miał wówczas rację, a ja się pomyliłem - przypomniał.

Saleta pokazał klasę i w smsie podziękował mi za miłe słowa. A Tomek zachował się, moim zdaniem, wyjątkowo nieelegancko. Kiedy postawiłem na niego, nie raczył się odezwać, a teraz ma do mnie pretensje. Tymczasem nigdy nie kwestionowałem jego osiągnięć. Był wielkim pięściarzem, stoczył mnóstwo wspaniałych walk i nikt mu tego nie odbierze. Na pewno nie powinien obrażać się na innych pięściarzy za ich typy. Tym bardziej, że ja nie jestem anonimową osobą i nie pluję na niego, tylko szczerze powiedziałem, kto jest moim faworytem tego pojedynku. Jeśli czuje się dotknięty, to niech mi wytoczy sprawę w sądzie - skomentował Raubo.

(edbie)