Co prawda tej zimy nasze kluby nie musiały wyprzedawać największych gwiazd, co więcej były bardzo aktywne na rynku i szukały wzmocnień. Kilku zawodników pożegnało się jednak z Polską. Nie brakuje na tej liście znanych nazwisk.

Trener Stanisław Czerczesow wśród zawodników podczas treningu stołecznej Legii przed pierwszym meczem rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy /Bartłomiej Zborowski /PAP

Bez wątpienia taką listę otworzyć musi Dusan Kuciak. Słowacki bramkarz w ostatnich sezonach był ostoją Legii Warszawa. Teraz zdecydował się na przenosiny do drugoligowego, angielskiego Hull City, w którym - jak poinformował trener - musi na razie pogodzić się z rolą rezerwowego. Angielska Championship była tej zimy podstawowym kierunkiem wyjazdu dla piłkarzy z Ekstraklasy. Trafił tam także inny eks-Legionista Michał Żyro, który występuje teraz w Wolverhampton Wanderers. W dwóch meczach zdążył zdobyć trzy bramki po czym doznał kontuzji. Kibice wybrali go jednak najlepszym piłkarzem drużyny  styczniu.  Cracovię na inny drugoligowy, angielski klub zamienił Łotysz Deniss Rakels - od kilku tygodni zawodnik Reading. "Pasy" dostały za napastnika 500 tysięcy euro - taką klauzulę Łotysz miał wpisaną do kontraktu. Na razie w Anglii zdążył zagrać przez 11 minut w jednym meczu. Na Wyspy trafili też dwaj polscy bramkarze: Maciej Gostomski po wygaśnięciu umowy z Lechem Poznań podpisał kontrakt ze szkockim Glasgow Rangers. Z kolei młody Kamil Grabara, który nawet nie zdążył zadebiutować w Ekstraklasie zamienił Ruch Chorzów na Liverpool.

Ciekawie wygląda historia Dominika Furmana. Piłkarz wypożyczony do Legii z francuskiej Tuluzy nie chciał zostać w Warszawie, bo nie miał pewności, że załapie się do składu. We Francji też nie miał szans na grę i ostatecznie wypożyczyła go Hellas Werona - drużyna zamykająca tabelę włoskiej Serie A. Furman na razie czeka na debiut. Pierwszy mecz w nowych barwach ma za sobą Maciej Makuszewski. Skrzydłowy został wypożyczony z Lechii Gdańsk do Vitorii Setubal i już w debiucie w Portugalii zanotował asystę.

W Ekstraklasie nie zobaczymy już także Barry’ego Douglasa. Szkot zamienił Lecha Poznań na turecki Konyaspor i już gra w nowej drużynie. Bliżej rodzinnych stron wrócił Robert Jeż. Słowak występował w Polsce od 2011 roku (Górnik Zabrze, Polonia Warszawa, Zagłębie Lubin, znów Górnik) - w Ekstraklasie uzbierał ponad 130 występów. Teraz, zapewne na krótko przed sportową emeryturą, będzie grał w Spartaku Trnawa. Nowego klubu - poza Polską - szuka ciągle Rołand Gigołajew, który jesienią występował w Ruchu Chorzów. Z Ligą pożegnał się także mocno krytykowany Denis Thomalla. Napastnik został wypożyczony z Lecha Poznań do niemieckiego Heidenheim. W miniony weekend w pierwszym tegorocznym meczu swojej drużyny w 2.Bundeslidze Thomalla wszedł z ławki na kilkanaście minut, a w środę w ćwierćfinale Pucharu Niemiec biegał po boisku przez 90 minut.


(j.)