Brazylijscy podatnicy jeszcze długo będą ponosić koszty jednej z najdroższych inwestycji przed ubiegłorocznymi mistrzostwami świata w piłce nożnej. Jak obliczył dziennik "O Globo", ostatnie rachunki za stadion w Brasilii mogą być spłacone za… tysiąc lat!

To tu w ostatnich tygodniach na zimowe zgrupowania przyjechały takie drużyny jak Bayern Monachium, Schalke Gelsenkichen, Ajax Amsterdam czy Zenit Sankt Petersburg. Aspire Academy gości co roku czołowe kluby piłkarskie świata, bo może zaoferować im wyjątkowe warunki. Technologiczne, klimatyczne i... czytaj więcej

Stadion imienia Manu Garrinchy wybudowano w 1974 roku. W latach 2010-2013 trwała jego modernizacja i rozbudowa, która pochłonęła 1,9 miliarda reali (900 milionów dolarów). W pierwszym roku jego eksploatacji zyski wyniosły 1,3 miliona reali.

W takim tempie odzyskiwania zainwestowanych środków - jak zauważa "O Globo" - potrzebne będą całe wieki na spłacenie stadionu. Potwierdził to zresztą oficjalnie Urząd Rachunków Publicznych w Brasilii, podając, że cała inwestycja zostanie spłacona w ciągu tysiąca lat.

Modernizacja stadionu w Brasilii kosztowała trzy razy więcej, niż pierwotnie planowano. Obiekt został oddany do użytku tuż przed Pucharem Konfederacji w 2013 roku.

Podczas ubiegłorocznego mundialu w Brasilii rozegrano siedem meczów, m.in. pojedynek o brązowy medal, w którym reprezentacja gospodarzy przegrała z Holandią 0:3.

(edbie)