16 listopada w warszawskiej hali Torwar tysiące dzieciaków będzie mogło wziąć udział w wyjątkowej lekcji wychowania fizycznego, którą zorganizuje Artur Siódmiak. Byłemu reprezentantowi w piłce ręcznej pomagać będą znani sportowcy, w tym między innymi Szymon Kołecki. Złoty medalista igrzysk olimpijskich w podnoszeniu ciężarów podkreśla, że uprawianie sportu niesie ze sobą same korzyści. Ludzie aktywni są zdrowsi oraz lepiej sobie radzą w życiu.

/Mat. prasowe /

Paweł Pawłowski, RMF FM: Często mówi się dziś, że dzieciaki nie chcą się ruszać; że otyłość wśród polskich dzieci rośnie w zastraszającym tempie. Dlatego rola sportu w życiu młodych ludzi jest chyba coraz ważniejsza?

Szymon Kołecki: Rola sportu jest niesamowicie ważna. Może niektórzy się nie zgodzą, że jest to na równi z nauką. Ale myślę, że zdrowie jest tak samo ważne jak nauka i trzeba robić wszystko, żeby dzieci ruszały się jak najwięcej. Chyba nawet bardziej trzeba uświadamiać rodziców, bo z doświadczenia wiem, że jak rodzic jest świadomy i rozumie co to jest zdrowie poprzez sport, to dużo łatwiej jest dzieciom.

Kiedyś nie było takich Campów, nie trzeba było nikogo zachęcać, jak ty zaczynałeś?

Zaczynałem jako mały chłopczyk, bo mój tata był związany ze sportem. Kiedy ja miałem 4 latka, on już był trenerem podnoszenia ciężarów. Zabierał mnie na salę kilka razy w tygodniu. Tam ćwiczyłem wszystko. Od akrobatyki - bo mój tata też wcześniej ćwiczył akrobatykę - przez ciężary, przez gry zespołowe; dosłownie trenowałem wszystko ze starszymi kolegami. Także ogólno-rozwój miałem w doskonałym wymiarze.

Czego według ciebie sport uczy dzieci? Do czego jest im potrzebny?

Myślę, że każdy sport wnosi coś indywidualnie. Mnie na pewno nauczył ciężkiej pracy, odpowiedzialności oraz co to są zwycięstwa, ale również co to są porażki. Bo w sporcie dużo odniosłem porażek. Dzięki temu, że się tego nauczyłem, to dużo łatwiej jest mi w życiu.

Ta porażka wzmacnia? Prowadzi do sukcesu?

Zawsze! Jeżeli się z niej wyciąga wnioski. Później łatwo jest to przełożyć na życie. Jeśli w sporcie wyciąga się wnioski z porażki i umie się to przekuć w sukces, to naprawdę w życiu jest o wiele łatwiej. Jeżeli dzieciaki się tego nauczą, to każdy z tego skorzysta.

Myślisz, że do sportu trzeba dzieci ciągle zachęcać, popychać?

Niewątpliwie jest tak dużo rozrywek, że sport już nie jest atrakcją taką, jaką był kiedyś. Ja sport zaczynałem w latach osiemdziesiątych na wsi. Tam nie było nic poza salą sportową. Nie było żadnej rozrywki poza bieganiem po trawniku, co jest w sumie jakąś formą sportu i zabawy. Natomiast dziś jest tego dużo więcej. Ta oprawa sportu i prowadzenie sportu jest też coraz bardziej atrakcyjne. Jeszcze raz podkreślę: jeżeli rodzic jest wyedukowany, wie co daje sport i wcześnie w dziecku zaszczepi chęć uprawiania sportu, choćby rekreacyjnie, to dziecko zawsze z tym sportem będzie miało jakiś kontakt.

Jaka będzie twoja rola na Artur Siódmiak Camp?

Taka, jaką ustali Artur Siódmiak. Wykonam jego zalecenia i myślę, że będziemy uczestniczyć w tych wszystkich grach, które zostaną tam zaproponowane. Mam nadzieję, ze poprzez naszą aktywność sportową będziemy zachęcać młodych ludzi, żeby z tym sportem się wiązali.

ABY WZIĄĆ UDZIAŁ W NAJWIĘKSZEJ LEKCJI WF-u, TRZEBA WYPEŁNIĆ FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY

STRONA FUNDACJI ARTURA SIÓDMIAKA