​Francuz Stephane Peterhanshel był najszybszym kierowcą na dziesiątym etapie Rajdu Dakar, z Salty do Belen w Argentynie. Jakub Przygoński zajął szóste miejsce, tracąc do trzynastokrotnego triumfatora imprezy ponad 23 minuty.

Na dziesiątym etapie Jakub Przygoński zajął szóste miejsce. /David Fernández /PAP/EPA
Rafał Sonik już po operacji. "Rokowania są dobre"

Bez komplikacji przebiegła operacja stawu kolanowego rajdowca Rafała Sonika, którą przeprowadzili lekarze ze szpitala w szczecińskim Zdunowie. „Minie co najmniej kilka miesięcy, zanim zacznie trenować” – powiedział chirurg dr Dariusz Larysz. czytaj więcej

Peterhansel dzięki temu awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i zmniejszył do 50 minut stratę do prowadzącego Hiszpana Carlosa Sainza. Przygoński wciąż zajmuje szóstą lokatę.

We wtorek nastąpiła zmiana lidera w kategorii motocykli. Prowadzący dotychczas Francuz Adrien Van Beveren na trzy kilometry przed metą uległ ciężkiemu wypadkowi i musiał się wycofać.

Według wstępnej diagnozy złamał prawy obojczyk, doznał również urazu klatki piersiowej i grzbietu. Został ewakuowany helikopterem do punktu medycznego na biwaku.

Nowym liderem został zwycięzca odcinka Austriak Matthias Walkner. Najlepszy z Polaków, Maciej Giemza, zajął 27. miejsce, a w klasyfikacji generalnej przesunął się z 32. na 29. Pozycję.

W kategorii quadów etap wygrał Argentyńczyk Nicolas Cavigliasso. Prowadzi zdecydowanie trzeci na mecie Chilijczyk Ignacio Casale.

(ł)