Polscy piłkarze mają za sobą bardzo udany weekend w ligach zagranicznych. Aż pięciu zawodników Adama Nawałki strzelało gole dla swoich drużyn.

Franck Ribery, Robert Lewandowski i Thomas Muller podczas meczu FSV Mainz - Bayern Monachium /PAP/EPA/TORSTEN SILZ /PAP/EPA

Polskie strzelanie za granicą rozpoczął w piątek Piotr Zieliński. Jego Napoli mierzyło się z Interem Mediolan i Polak wpisał się na listę strzelców już w 2. minucie gry, dając prowadzenie swojej drużynie. Już 3 minuty później Marek Hamsik, po jego prostopadłym podaniu, zwiększył przewagę do dwóch bramek. Napoli ostatecznie wygrało 3:0 i utrzymało czwartą pozycję w tabeli włoskiej Serie A. Dla reprezentanta Polski to była pierwsza bramka i druga asysta w tym sezonie.

Również w piątek na listę strzelców wpisał się Robert Lewandowski. Jego Bayern Monachium grał z FSV Mainz. Polak pierwszą bramkę strzelił już w 8. minucie gry po podaniu Arjena Robbena. Drugą swoją bramkę zdobył z rzutu wolnego w 92. minucie gry, ustalając wynik meczu na 3:1. Polak z 9 bramkami na koncie jest trzecim strzelcem w tym sezonie niemieckiej Bundesligi, a jego Bayern zajmuje w tabeli drugie miejsce.

W Bundeslidze swoją bramkę strzelił też obrońca reprezentacji Polski - Łukasz Piszczek. Jego Borussia Dortmund pokonała Borussię Monchengladbach 4:1 i zajmuje szóste miejsce w tabeli.

Bardzo dobry występ w barwach włoskiej Sampdorii zaliczył Karol Linetty. Polski piłkarz pojawił się na boisku w drugiej połowie i asystą przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny nad Torino 2:0. Klub Polaka zajmuje 8. miejsce w lidzie włoskiej.

W lidze belgijskiej bramek nie przestaje strzelać Łukasz Teodorczyk. Jego Anderlecht Bruksela grał z KV Kortijk i pokonał tę drużynę 3:1. Polak wpisał się na listę strzelców w 56. minucie gry. To już trzynasta bramka Teodorczyka w tym sezonie w lidze belgijskiej i dwudziesta druga licząc wszystkie rozgrywki klubowe i reprezentacyjne.

Swoją bramkę zdobył również skrzydłowy reprezentacji Polski - Kamil Grosicki. Jego Rennes pokonało AS Saint-Etienne, a Grosicki wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie gry. Dla Polaka to była czwarta bramka w tym sezonie.

Arkadiusz Grochot