Ceny biletów na najbliższy mecz pierwszej ligi Arki z Chojniczanką Chojnice zostały obniżone o połowę. Różnicę pokryją zawodnicy gdyńskiego klubu, którzy spisują się poniżej oczekiwań i po ośmiu spotkaniach zajmują siedemnaste, przedostatnie miejsce w tabeli.

Piłkarski mistrz świata nienawidzi... biegać

Piłkarski mistrz świata Thomas Mueller przyznał w wywiadzie dla dziennika "The Guardian", że w futbolu najmniej podoba mu się... bieganie. "Nienawidzę tego, gdy przy stanie 4:0 muszę się wracać i pomagać kolegom z defensywy" - przyznał reprezentant Niemiec. czytaj więcej

W ośmiu ligowych spotkaniach Arka zdołała odnieść tylko jedno zwycięstwo i ma w dorobku zaledwie sześć punktów, czyli tyle, ile zamykająca tabelę Drutex Bytovia Bytów.

Absolutnym priorytetem jest obecnie odniesienie zwycięstwa w najbliższym ligowym meczu w Gdyni z Chojniczanką. Drużyna zrobi wszystko, aby przerwać fatalną passę, i liczy także, że pomogą jej w tym kibice, którzy za bilety na to spotkanie zapłacą połową normalnej stawki. Tę różnicę pokryją piłkarze, którzy poczuwają się do winy i odpowiedzialności za ostatnie wyniki zespołu - powiedział rzecznik prasowy Arki Tomasz Rybiński.

Pokrzywdzeni nie będą także posiadacze karnetów, choć na zwrot pieniędzy nie mogą liczyć. Osoby, które wcześniej nabyły takie abonamenty, mają teraz prawo kupić jeden bilet na każdy sektor, poza trybuną VIP, za symboliczną złotówkę - podał Rybiński.

Rezultaty żółto-niebieskich, którzy w poprzednim sezonie zajęli w pierwszej lidze czwarte miejsce, są dalekie od oczekiwań. Tylko Arka i Widzew nie zdołały jeszcze odnieść zwycięstwa na własnym stadionie.

Po ostatniej porażce 0:2 z Flotą w Świnoujściu wydawało się, że posadę może stracić pierwszy trener Dariusz Dźwigała. Na razie nie było tematu zmiany szkoleniowca - zapewnił jednak rzecznik gdyńskiego klubu.

(edbie)