Cieszy nas 10. miejsce w rankingu FIFA, ale w kontekście najbliższego meczu to nie ma znaczenia - powiedział selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Adam Nawałka przed konfrontacją z Rumunią w eliminacjach mistrzostw świata 2018.

Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Adam Nawałka /Bartłomiej Zborowski /PAP

Chcemy optymalnie przygotować się do spotkania z Rumunią, dlatego podzieliśmy zgrupowanie na dwa etapy. Niektórzy wcześniej kończyli swoje sezony ligowe, a niektórzy rzadziej grali. Dla nich zorganizowaliśmy te trzy dni w tym tygodniu. Zajęcia odbywają się dwa razy dziennie. Rano na siłowni, a po południu na boisku. Jest możliwość regeneracji w sobotę, ale to indywidualna sprawa zawodników - powiedział Nawałka na czwartkowej konferencji prasowej.

W środowym treningu nie uczestniczył Krzysztof Mączyński. Z kolei Jakub Błaszczykowski część zajęć przeprowadził z trenerem przygotowania fizycznego Remigiuszem Rzepką.

Obaj zaczynają w czwartek treningi z drużyną i będą gotowi na mecz z Rumunią - dodał selekcjoner.

Nawałka ma do dyspozycji tylko 14 piłkarzy.

Te przygotowania podzieliśmy na dwa etapy. W tym tygodniu postawiliśmy na utrzymanie poziomu wydolności jaki zawodnicy prezentowali w trakcie sezonu. W drugiej części obozu będziemy szlifowali naszą formę. Będziemy pracowali nad siłą, motoryką i elementami taktycznymi. Staraliśmy się tak zaplanować zajęcia, aby były atrakcyjne dla zawodników - podkreślił szkoleniowiec.

Na zgrupowaniu brakuje sześciu piłkarzy grających poza granicami: Roberta Lewandowskiego, Łukasza Piszczka, Łukasza Teodorczyka, Kamila Wilczka, Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Skorupskiego. W poniedziałek dołączą oni do kadry wraz z siedmioma zawodnikami z klubów ekstraklasy. Dlatego termin meczu z Rumunią jest dosyć niewygodny.

Nie mamy wpływu na termin tego meczu. Zawsze to, na co nie mamy wpływu, nie stanowi dla nas problemu. Po prostu musimy się do tego dostosować. To nasz plan będzie decydował o tym, jak zawodnicy przygotują się do tego meczu. Cały czas pracujemy nad nastawieniem emocjonalnym zawodników. Na boisku i poza nim widać, że atmosfera jest bardzo dobra. Jednak zawsze trzeba być czujnym i nie można uznawać, że niczego już nie można poprawić - podkreślił selekcjoner.

W opublikowanym w czwartek rankingu FIFA Polska znajduje się na najwyższym w historii, 10. miejscu.

To bardzo cieszy, bo przy losowaniu grup będziemy rozstawieni. Jednak w kontekście najbliższego meczu nie ma to znaczenia. To nie zmienia naszego nastawienia mentalnego - zapewnił Nawałka.

Z powodu żółtych kartek w meczu z Rumunią nie będzie mógł zagrać Kamil Glik.

Zawsze mamy przygotowanych kilka wariantów jeśli chodzi o ustawienie personalne oraz taktyczne. O tym, kto zagra w wyjściowej jedenastce, będziemy decydowali w trakcie zgrupowania i poinformujemy przed meczem - przyznał Nawałka.

W listopadzie biało-czerwoni pokonali Rumunów w Bukareszcie 3:0 po bramkach Kamila Grosickiego i dwóch Roberta Lewandowskiego.

To będzie trudne i ważne spotkanie. Rumuni prezentują bardzo dobry poziom, jeżeli chodzi o organizację gry. To groźny przeciwnik, który wciąż ma szanse na awans z grupy. Dlatego musimy być maksymalnie skoncentrowani i nie ma mowy o lekceważeniu rywali - ocenił Nawałka.


16 czerwca w Polsce zaczynają się mistrzostwa Europy do lat 21.

Z dużą uwagą będę obserwował ten turniej, bo w gronie 77 zawodników stale przez nas monitorowanych, jest kilku graczy z drużyny Marcina Dorny. Oby rozgrywali dobry turniej, ale nie można wywierać na nich dużej presji. Jestem przekonany, że wśród zawodników grup młodzieżowych jest duże morale - ocenił.

Na zgrupowaniu przebywają Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik. SSC Napoli nie wyraziło zgody na ich udział w mistrzostwach Europy U-21 w Polsce.

Takie jest prawo klubów i muszę to szanować. Na szczęście Piotr i Arek są do naszej dyspozycji - ocenił Nawałka.

Do meczu z Rumunią biało-czerwoni przygotowują się na boiskach KS ZWAR i Polonii Warszawa. W sobotę i niedzielę zawodnicy mają wolne. Wszyscy natomiast mają się stawić w poniedziałek do godz. 15:00.


(j.)