Trener piłkarskiej reprezentacji Niemiec Joachim Loew uważa, że jego zespół stać na zwycięstwo w piątkowym meczu z Polską w eliminacjach Euro 2016. Jak podkreślił, jego podopieczni postarają się ostudzić entuzjazm biało-czerwonych, wywołany dobrymi wynikami i prowadzeniem w tabeli.

Selekcjoner reprezentacji Niemiec Joachim Loew /FREDRIK VON ERICHSEN /PAP/EPA

Polska jest jakby w euforii. Jest liderem grupy i może się zakwalifikować do wielkiej imprezy. Widać, że w drużynie panuje świetna atmosfera, a gra cieszy piłkarzy. Na pewno będzie w piątek groźnym rywalem - stwierdził Loew podczas konferencji prasowej we Frankfurcie nad Menem.

Jak ocenił, biało-czerwoni mają wyraźną strategię gry. We wszystkich spotkaniach eliminacji, z wyjątkiem meczu z Gibraltarem, Polacy byli rzadziej w posiadaniu piłki niż przeciwnik. Nawet w potyczce z Gruzją. Pozwalają rywalom prowadzić grę i czekają. My także staniemy w piątek przed zadaniem znalezienia sposobu na rozrzedzenie ich defensywy, wyrobienie sobie pozycji do zdobycia gola. A z drugiej strony będziemy musieli uważać na ich kontrataki. To dwie lekcje, które mamy do odrobienia - przyznał szkoleniowiec mistrzów świata.

Niemcy zajmują obecnie drugie miejsce w grupie, co rzadko im się zdarza. Choć ustępują drużynie trenera Adama Nawałki, to - jak zapewniał ich selekcjoner - nie czują wielkiej presji przed piątkowym pojedynkiem. Rzeczywiście pozycję startową mamy nieco inną niż zazwyczaj. To jednak nie jest teraz najważniejsze. Przed nami najważniejsze mecze. A my chcemy być na pierwszym meczu i nadal mamy na to szanse. Czekają nas "tygodnie prawdy", jednak presji wielkiej nie czujemy, nie stoimy przy ścianie z rękami uniesionymi do góry - podkreślił Loew.

Szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z Marco Reusa, którego ze spotkań z Polską i w poniedziałek ze Szkocją w Glasgow wykluczył uraz dużego palca lewej stopy. Nienawidzę rezygnować z niego. To zawsze przykra sytuacja i dla mnie, i dla niego - przyznał Loew, ale jednocześnie zaznaczył: Nie będziemy jednak lamentować. Mamy wystarczająco dużo rozwiązań.

Loew przyznał, że nie zdecydował jeszcze, kto zastąpi skrzydłowego Borussii Dortmund, choć największe szanse mają Andre Schuerrle i Lukas Podolski. Szkoleniowiec poinformował natomiast, że prawdopodobnie da szansę gry od pierwszej minuty Mario Goetzemu - mimo że zdobywca jedynego gola w finale ubiegłorocznego mundialu nie ma najwyższych notowań u trenera Josepa Guardioli w Bayernie Monachium. Dla nas Mario ma wielką wartość. Z zachwytem patrzę, jak stara się pokazać, co wielkiego w nim drzemie - podkreślił Loew.

To właśnie Goetze, Thomas Mueller i Mesut Oezil, którego zabrakło w październikowym spotkaniu w Warszawie wygranym przez Polaków 2:0, mają głównie odpowiadać za ataki gospodarzy. Mesut w środę odczuwał ból w kolanie, ale dziś już było wszystko w porządku i będzie gotowy do gry - oznajmił trener niemieckiej ekipy.

Biało-czerwoni z dorobkiem 14 punktów prowadzą w tabeli grupy D eliminacji Euro 2016. Punkt mniej mają Niemcy, a trzema oczkami ustępuje naszym kadrowiczom Szkocja. Czwarta jest Irlandia z dorobkiem 9 punktów.

Początek piątkowego meczu we Frankfurcie nad Menem o godzinie 20:45.

(edbie)