Polskie siatkarki przegrały w Makau z Serbią 1:3 (25:20, 25:27, 24:26, 15:25) w spotkaniu 5. kolejki Ligi Narodów. W czwartek na zakończenie drugiego turnieju "Biało-czerwone" zmierzą się z Tajlandią (godz. 11.30).

Zdjęcie ilustracyjne /PZPS /

Po sensacyjnym zwycięstwie nad Chinkami we wtorek, Polki chciały pokazać, że nie było ono dziełem przypadku i na początku spotkania dominowały na boisku. Trener reprezentacji Serbii Zoran Terzic już przy stanie 1:3 poprosił o pierwszy czas, bowiem widział, że gra jego podopiecznych od pierwszych akcji wyglądała źle. 

W polskiej drużynie tradycyjnie już skutecznością imponowała Malwina Smarzek, ale też Marlena Pleśnierowicz przy dystrybucji piłek nie zapominała o pozostałych koleżankach. Siłą biało-czerwonych w tej części meczu był blok, mimo że Serbki dysponują wyjątkowym mocnym atakiem.

Zanosiło się na pogrom wicemistrzyń olimpijskich, bowiem biało-czerwone wygrywały już 20:10, ale też na własne życzenie zafundowały sobie nieco nerwową końcówkę. Sporo kłopotów sprawiły im zagrywki Bojany Milenkovic, ale w końcu skrzydłowa Serbii posłała serwis daleko za boisko i Polki wygrały seta.

Gładko przegrana partia rozdrażniła Serbki, które już na początku kolejnej wypracowały wyraźną przewagę. Podopieczne trenera Jacka Nawrockiego powoli odrabiały straty, ale wydawało się, że ten pościg zaczęły jednak nieco za późno. Tym bardziej, że po zagrywce w siatkę Agnieszki Kąkolewskiej przeciwniczki prowadziły 20:15.

Wejście rezerwowej atakującej Martyny Łukasik ożywiło grę polskiego zespołu. 18-letnia zawodniczka skutecznymi zbiciami dała nadzieję drużynie na odwrócenie losów partii. Przy stanie 23:23 Łukasik popisała się asem serwisowym i biało-czerwone miały piłkę setową. Rywalki obroniły, potem miały dwa setbole. Drugi z nich wykorzystały, zagrywkę Mihajlovic źle przyjęła Agata Durajczyk.

W trzecim secie oba zespoły miały lepsze i gorsze momenty. Duże znaczenie miało przyjęcie zagrywki, gdy jedna z drużyn miała w tym elemencie kłopoty, druga seryjnie zdobywała punkty. Do drugiej przerwy technicznej wynik oscylował wokół remisu, potem biało-czerwone prowadziły 19:16, a po kilku kolejnych akcjach było 20:19 dla Serbii.

Polki znów miały piłkę setową, lecz w decydującym momencie dotknęły siatkę i ponownie źle przyjęły zagrywkę. Rywalki zdobyły trzy "oczka" z rzędu i zwyciężyły 26:24.

Ostatnia partia nie przyniosła już emocji. Serbia pokazała w końcu swoją siłę, trener Nawrocki dokonywał zmian w składzie, ale przewaga najlepszej reprezentacji Starego Kontynentu była momentami przygniatająca. W połowie seta Polki straciły wiarę na doprowadzenie do tie-breaka. 

Biało-czerwone po pięciu kolejkach mają na koncie dwa zwycięstwa i trzy porażki.

Polska - Serbia 1:3 (25:20, 25:27, 24:26, 15:25).

Polska: Marlena Pleśnierowicz, Agnieszka Kąkolewska, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Martyna Grajber, Natalia Mędrzyk, Malwina Smarzek, Agata Witkowska (libero) - Julia Nowicka, Julia Twardowska, Martyna Łukasik, Emilia Mucha.

Serbia: Ana Antonijevic, Milena Rasic, Jovana Stefanovic, Brankica Mihajlovic, Bojana Milenkovic, Ana Bjelica, Silvija Popovic (libero) - Tijana Boskovic, Maja Aleksic, Sladjana Mirkovic, Jelena Blagojevic.


Mamy dla Was bilety na turniej Ligi Narodów!

Mamy dla Was bilety na turniej Ligi Narodów pań, który w czerwcu zostanie rozegrany w Wałbrzychu! Aby zdobyć wejściówki VIP na mecze 13 i 14 czerwca należy wysłać w środę (23 maja) po 16:00 maila na adres fakty@rmf.fm. W tytule wpiszcie Siatkówka kobiet. Wałbrzych W treści hasło, które kryje się w powyższym tekście. Wystarczy złożyć wyboldowane litery. Nie zapomnijcie o numerze telefonu, byśmy mogli się z Wami skontaktować!


(nm)