W pierwszym sobotnim meczu 15. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Lechia przegrała na PGE Arenie z Koroną 1:2. Obie bramki goście zdobyli w pierwszej połowie. Dzięki tej wygranej kielczanie zrównali się punktami z gdańską drużyną.

Kielczanie objęli prowadzenie w 25. minucie. Świetną akcją popisał się były zawodnik Arki Gdynia Przemysław Trytko, który ograł trzech obrońców rywali, wyłożył piłkę Olivierowi Kapo, a były reprezentant Francji dopełnił formalności.

Po strzeleniu gola piłkarze Korony cofnęli się do obrony, ale nie zapomnieli o kontrach. I jedna z nich zakończyła się powodzeniem - w 42. minucie Kamil Sylwestrzak wygrał "przebitkę" z Marcinem Pietrowskim, zacentrował z lewej strony w pole karne, a nadbiegający z prawej strony Vlastimir Jovanovic efektowną główką po raz drugi pokonał Mateusza Bąka.

W pierwszej połowie Lechia spisywała się fatalnie. W grze biało-zielonych nie było specjalnej agresji, nie brakowało natomiast niedokładności. Poza uderzeniami Antonio Colaka i Mateusza Możdżenia gospodarze nie potrafili w pierwszych 45 minutach zagrozić bramce przeciwnika.

W przerwie trener gdańskiego zespołu Tomasz Unton dokonał dwóch zmian - za Stojana Vranjesa wszedł Kevin Friesenbichler, a Piotr Grzelczak zastąpił drugiego bocznego pomocnika Bruno Nazario.

Druga połowa w wykonaniu lechistów była lepsza, niemniej to kielczanie mogli w 49. minucie podwyższyć prowadzenie. Po błędzie powołanego do reprezentacji Polski Rafała Janickiego z prawej strony uderzył Paweł Sobolewski, ale Bąk zdołał odbić piłkę na rzut rożny.

Na bramkę Korony groźnie natomiast strzelali Daniel Łukasik, Ariel Borysiuk i Grzelczak, jednak dobrze dysponowany Vytautas Cerniauskas nie dał się zaskoczyć. Gospodarze egzekwowali ponadto aż 12 rzutów rożnych, przy dwóch kornerach gości, ale również bez rezultatu.

Dopiero w ostatniej minucie doliczonego czasu Colak z najbliższej odległości zmniejszył rozmiary porażki. Na doprowadzenie do remisu Lechia nie miała już okazji, bo od razu po wznowieniu gry sędzia zakończył to przeciętne spotkanie.


Bramki: 0:1 Olivier Kapo (25), 0:2 Vlastimir Jovanovic (42-głową), 1:2 Antonio Colak (90+3).

Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Kevin Friesenbichler. Korona Kielce: Przemysław Trytko, Paweł Golański.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 8˙991.

Lechia Gdańsk: Mateusz Bąk - Mateusz Możdżeń, Rafał Janicki, Adam Dźwigała, Nikola Lekovic - Stojan Vranjes (46. Kevin Friesenbichler), Marcin Pietrowski, Ariel Borysiuk, Daniel Łukasik (69. Piotr Wiśniewski), Bruno dos Santos Nazario (46. Piotr Grzelczak) - Antonio Colak.

Korona Kielce: Vytautas Cerniauskas - Paweł Golański (71. Leandro), Radek Dejmek, Piotr Malarczyk, Kamil Sylwestrzak - Paweł Sobolewski (90. Michał Janota), Vlastimir Jovanovic, Kyryło Petrow, Olivier Kapo, Nabil Aankour (87. Jacek Kiełb) - Przemysław Trytko.