Autostrada transolimpijska, która w założeniu miała połączyć dwa centra sportowe rozpoczynających się 5 sierpnia igrzysk w Rio de Janeiro, będzie liczyć tylko trzy stacje z planowanych dwudziestu jeden. Informację przekazał mer Eduardo Paes. Przystanki mają zostać ukończone już po zakończeniu zawodów.

Zdjęcie ilustracyjne /Antonio Lacerda /PAP/EPA

Pod koniec czerwca mają zostać otwarte stacje Recreio, Park Olimpijski (Barra da Tijuca) oraz Magalhaes Bastos. Goście igrzysk nie dojadą więc ekspresową linią autobusową do Parku Deodoro, gdzie będą rozgrywane zawody olimpijskie w ośmiu dyscyplinach: jeździectwie, hokeju na trawie, strzelectwie, kajakarstwie górskim, kolarstwie górskim i na rowerach BMX, w rugby i pięcioboju nowoczesnym.

Prace przy Transolimpica ruszyły w czerwcu 2012 roku. Na odcinku 25 km, przecinającym się z autostradą Transcarioca, miało powstać - pierwotnie do 2015 roku - 17 mostów, 18 estakad i dwa tunele, a koszty szacowano na 2,2 miliarda reali (około 550 mln euro).

Mer Paes zapewnił, że kolejne stacje Transolimpica będą otwierane sukcesywnie po zakończeniu igrzysk.

Nieukończenie Transolimpica to kolejna porażka organizatorów olimpiady na polu infrastruktury transportowej. Już wcześniej ogłoszono, że linia metra "4" z centrum miasta (Ipanema) do oddalonego o 16 km Parku Olimpijskiego Barra da Tijuca zostanie otwarta dopiero w sierpniu, kilka dni przed rozpoczęciem igrzysk, a jej przepustowość będzie o połowę mniejsza niż planowano - 300 tys. osób dziennie. Z linii tej będą mogli korzystać tylko posiadacze biletów na zawody sportowe, oficjele i osoby odpowiedzialne za organizację igrzysk.

Pociągi z maksymalną liczbą pasażerów i z maksymalną częstotliwością będą kursować dopiero od końca września, gdy w Rio de Janeiro rozgrywana będzie paraolimpiada.

(abs)