Paul McCartney wniósł do sądu w Nowym Jorku pozew przeciwko koncernowi Sony. Słynny muzyk pragnie odzyskać prawa autorskie do swych piosenek, które na początku kariery Beatlesów napisał wspólnie z Johnem Lennonem.

Paul McCartney /PAP/Newscom/JIM RUYMEN /PAP/EPA

Chodzi o utwory, które powstały wcześniej niż 56 lat temu. Według amerykańskiego prawa, po tym czasie powinny stać się one własności autora, bez względu na to, kto jest ich obecnym właścicielem.

Prawo do ponad 200 piosnek Beatlesów zakupił w 1985 roku Michael Jackson. Doprowadziło to wówczas do poważnego konfliktu miedzy artystami, których łączyła przyjaźń i kilka projektów muzycznych. Po śmierci Jacksona zostały one sprzedane koncernowi Sony za 750 milionów dolarów. Mimo interwencji prawników McCartneya, firma płytowa jak dotąd nie potwierdziła, że 32 piosenki, które już w przyszłym obejmie klauzula czasowa, powrócą w jego ręce. Są wśród nich takie hity jak “Across the Universe", “Love Me Do" i “I Want to Hold Your Hand". Legendarny założyciel Beatlesów postanowił dochodzić swych praw w sądzie.

Wprowadzone w 1976 roku prawo o nazwie US Copyright Act przewiduje, że utwory napisane przed 1978 rokiem powinny stać się ponownie własnością autora po upływie 56 lat. Wiele największych hitów Beatlesów powstało na początku lat 60. ubiegłego stulecia. Komentatorzy zauważają, że zarówno prawo jak i matematyka, są w takich przypadkach nieubłagane.

(mn)