Wypięcie się przyczepy było najprawdopodobniej przyczyną wczorajszego wypadku drogowego między Boronowem a Olszyną w Śląskiem. Zginęły tam trzy osoby z samochodu osobowego, który zderzył się z przyczepą. Dziś prokuratura formalnie rozpoczęła śledztwo w tej sprawie.

Od dziś także do piątku w gminie Herby, w której mieszkały ofiary wypadku, obowiązuje żałoba.

Najważniejsze jest powołanie biegłych, którzy będą musieli przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, dlaczego przyczepa się wypięła. Wstępnie ustalono, że doszło do tego w czasie jazdy. Przyczepa zjechała na przeciwny pas i wtedy wjechał w nią prawidłowo jadący z przeciwka samochód osobowy.

Ciężarówka przewoziła kilkanaście ton węgla, dlatego trzeba też ustalić, czy auto nie było przeciążone. Sprawdzany będzie także stan techniczny pojazdu.

Opracowanie: