"Był to dla nas wspaniały oraz niezwykle potrzebny konkurs. Po tych wszystkich niepowodzeniach daje nam bardzo pozytywną energię i radość na myśl o kolejnych startach” – mówił po konkursie drużynowym Pucharu Świata w Zakopanem Kamil Stoch. Na Wielkiej Krokwi wygrali Norwegowie przed Austriakami. Biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce.

Andrzej Stękała, Maciej Kot, Stefan Hula i Kamil Stoch /PAP/Grzegorz Momot /PAP

Nie tyle stęskniłem się za podium, co za takimi skokami jak dzisiaj - powiedział Kamil Stoch po tym, jak polska drużyna zajęła trzecie miejsce w Zakopanem. Pytany, czy ten konkurs pozwoli przełamać złą passę, odpowiedział, że ma taką nadzieję.

Chociaż oczywiście jest to wielka niewiadoma, to wierzę, że otworzy to nową, pozytywną kartę w mojej - naszej - sportowej karierze. Dzisiejszy sukces nie spowoduje jednak, że usiądę w fotelu całkowicie usatysfakcjonowany, wręcz przeciwnie - zmotywuje mnie to do jeszcze cięższej pracy - zapewnił Kamil Stoch.

Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi dodał, że mimo wszystko takie doświadczenie jak nieudany początek sezonu ma swoje dobre strony. Da mi może niezbyt miłe, ale bardzo potrzebne doświadczenie, dzięki któremu będą mógł sobie w podobnych sytuacjach jeszcze lepiej radzić - zauważył.

Kamil Stoch przyznał, że z jednej strony zakopiańskie konkursy są wspaniałe, a z drugiej bardzo trudne. Dzisiejszy tym trudniejszy, że nadal walczę o te skoki na najwyższym poziomie. Do tego dochodzi stres spowodowany tysiącami kibiców czekających na trybunach na dobry wynik. A wspaniałe, ponieważ ten doping niesie i dodaje skrzydeł - mówił.

Polacy, którzy wystąpili na Wielkiej Krokwi w składzie Andrzej Stękała, Maciej Kot, Stefan Hula i Kamil Stoch wywalczyli w sobotę dziewiąte w historii podium drużynowe w zawodach Pucharu Świata. W polskiej ekipie najlepiej skakał Stoch. W pierwszej serii miał 134,5 m, a w drugiej 132 m.

W niedzielę zawodników czeka konkurs indywidualny. Wystartuje w nim dziewięciu Polaków. Oprócz czwórki sobotniego konkursu wystąpią Krzysztof Biegun, Dawid Kubacki, Jakub Wolny, Jan Ziobro i Piotr Żyła.

(mn)