Ukraińskie wojska wkroczyły do Kachowki i Nowej Kachowki - miejscowości w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy, które są położone na wschodnim brzegu Dniepru - poinformował lojalny wobec Kijowa przedstawiciel rady Chersońszczyny Serhij Chłań. Tych doniesień nie potwierdził jak dotąd sztab generalny ukraińskiej armii.

"Jesteście gotowi? Kachowka i Nowa Kachowka - ukraińskie. Chwała siłom zbrojnym Ukrainy!" - napisał Chłań na Facebooku.

Potem samorządowiec doprecyzował na antenie telewizji Espreso, że "ukraińska flaga zawisła w pobliżu budynku kina w Nowej Kachowce". Jak dodał, podobne wieści docierają również z sąsiedniej Kachowki.

Inni przedstawiciele regionalnych władz zareagowali na te wypowiedzi z dystansem, apelując o zachowanie spokoju i oczekiwanie na oficjalne komunikaty ukraińskiej armii. "Cisza informacyjna! Dzieją się obecnie bardzo ważne wydarzenia, od których zależy los nie tylko obwodu chersońskiego. Ukraińskie wojska są najlepsze! Armia opowie o swoich sukcesach, gdy sama uzna, że może to uczynić" - podkreślił na Telegramie wiceszef władz obwodu chersońskiego Jurij Sobołewski.

Miejscowości Kachowka i Nowa Kachowka zostały zajęte przez rosyjskie siły pod koniec lutego, czyli w pierwszych dniach inwazji Kremla na sąsiedni kraj. 11 listopada ukraińskie wojska wyzwoliły Chersoń oraz całą zachodnią część obwodu chersońskiego, położoną na prawym brzegu Dniepru.

W Nowej Kachowce znajduje się duża elektrownia wodna na Dnieprze. W połowie października władze cywilne i wojskowe w Kijowie ostrzegały, że najeźdźcy zaminowali zaporę i transformatory tego obiektu, a celem wroga może być zniszczenie elektrowni i doprowadzenie do rozległej powodzi. Prezydent Wołodymyr Zełenski alarmował, że w przypadku kataklizmu w strefie zalania znalazłoby się około 80 miejscowości, w tym m.in. Chersoń.