Kanada nie zmieni już ani linijki w umowie handlowej. Oczekuje teraz, że Komisja Europejska wykona swoje zadanie i przekona Walonię do umowy tak, żeby można ją było podpisać jak planowano. Komisja z kolei straciła cierpliwość i ostrzega, że jeśli Walonia nie podejmie decyzji ws. umowy CETA do poniedziałku wieczorem, umowa zostanie podpisana w czwartek.

Rząd Walonii ma przeanalizować kolejny kompromisowy tekst Komisji Europejskiej /JULIEN WARNAND /PAP/EPA

Rząd Walonii ma przeanalizować kolejny kompromisowy tekst Komisji Europejskiej, który Ma być następnie przesłany do akceptacji parlamentu Walonii.

W prasie francuskojęzycznej zaczynają pojawiać się artykuły o tym, że belgijskie firmy mogą stracić na odrzuceniu CETA.

Zauważono także paradoks, że umowę blokuje francuskojęzyczny region, który ma silne związki kulturowe z Kanadą.  

Do negocjacji włączył się przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, który jako socjalista wywiera dodatkową presję na zdominowaną przez socjalistów Walonię.

Dlaczego Walonia nie zgłosiła swoich problemów wcześniej? Negocjowaliśmy umowę kilka lat, oni obudzili się teraz - pyta z kolei belgijska komisarz ds. socjalnych, Marianne Thyssen.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk chce poznać ostateczną decyzję Walonii do poniedziałkowego wieczora.

(j.)