W Iłowajsku w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy zatrzymano obywatela Słowacji, moździerzystę separatystów - poinformował doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Heraszczenko. Iłowajsk jest w 2/3 uwolniony od rebeliantów.

Polacy i Szwedzi walczą na Ukrainie?

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow stwierdził, że na terenie wschodniej Ukrainie przeciwko rosyjskim separatystom walczą Polacy i Szwedzi. Jego wypowiedź cytuje szwedzka gazeta „Aftonbladet”. Jednak szwedzkie media piszą o obywatelach swojego kraju walczących w batalionie Azov już... czytaj więcej

Heraszczenko oświadczył, że "zatrzymano obywatela Unii Europejskiej, Serba z pochodzenia, mającego obywatelstwo Republiki Słowackiej, urodzonego w Bańskiej Bystrzycy".

Zatrzymany miał słowacki paszport z adnotacją o przekroczeniu granicy 3 lipca tego roku na kijowskim lotnisku Żuliany - napisał Heraszczenko na Facebooku po rozmowie z dowódcą batalionu "Donbass" Semenem Semenczenko.

Według tych źródeł zatrzymany obywatel Słowacji powiedział, że na Ukrainę przybył nie jako najemnik, lecz z powodu swoich przekonań.

"To pierwszy przypadek potwierdzonego wzięcia do niewoli obywatela jednego z państw Unii Europejskiej, walczącego po stronie terrorystów. Jego winę ustali sąd" - podkreślił doradca szefa ukraińskiego MSW.

Zaznaczył, że nocny szturm na Iłowajsk batalionu "Donbass" "wywołał szok u terrorystów, którzy nie byli przygotowani na taki obrót zdarzeń".

Według dowódcy batalionu "Donbass" jego grupom, które atakowały miasteczko z 10 różnych stron, udało się przedrzeć do centrum Iłowajska i zatknąć ukraińską flagę na siedzibie władz miejskich. Semen Semenczenko twierdzi, że dwie trzecie Iłowajska są odbite z rąk separatystów.

(j.)