Rozstawiona z "czwórką" Agnieszka Radwańska przyznała, że mecz 2. rundy wielkoszlemowego US Open z Brytyjką Naomi Broady nie był dla niej łatwym pojedynkiem. "Dużo kłopotów, dużo walki i dużo biegania" - podsumowała po zwycięstwie polska tenisistka.

Kolejną rywalką Agnieszki Radwańskiej będzie rozstawiona z "25" Francuzka Caroline Garcia /JOHN G. MABANGLO /PAP/EPA

82. w rankingu WTA Broady sprawiała Radwańskiej problemy zwłaszcza w pierwszej odsłonie. Brytyjka prowadziła już 5:2. W tej partii Polka obroniła cztery piłki setowe, w tym trzy w tie-breaku. W tej części inauguracyjnej partii krakowianka wygrywała 5-2, ale rywalka odrobiła straty i o zwycięstwie wyżej notowanej z zawodniczek przesądziła emocjonująca końcówka.

Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się wrócić w pierwszej odsłonie. Dużo kłopotów, dużo walki i dużo biegania, ale pojedynek skończył się moim zwycięstwem w dwóch setach - podsumowała w pomeczowym wywiadzie czwarta rakieta świata.

Mierząca 1,89 m Broady imponowała siłą uderzenia. Widoczne to było zwłaszcza przy serwisie. Piłka przy jej podaniu nabierała nieraz prędkości prawie 200 km/h. Brytyjka często chodziła też do siatki, próbując wywrzeć presję na przeciwniczce.

Naomi serwowała niesamowicie. Przy podaniu z taką prędkością nie jest łatwo o przełamanie, a musiałam też się skupiać na swoim serwisie, więc było ciężko. Każdy break był bardzo cenny. Jestem bardzo szczęśliwa, że zapisałam na swoim koncie te kilka dodatkowych punktów, które pozwoliły mi wygrać - zaznaczyła Radwańska.

27-letnia zawodniczka do Nowego Jorku przyleciała po sobotnim triumfie w turnieju WTA w New Haven. Po awansie do trzeciej rundy US Open podkreśliła jednak, że tamten sukces to już historia.

W tenisie każdy tydzień to nowy początek, więc trzeba zapomnieć o poprzednim. To nie jest wcale tak, że coś mi teraz przychodzi łatwiej, bo zdobyłam tytuł tuż przez tą imprezą - zapewniła Polka.

Jej kolejną rywalką na Flushing Meadows będzie rozstawiona z "25" Francuzka Caroline Garcia. 


(j.)