Rozstawiona z numerem czwartym Agnieszka Radwańska nie miała żadnych problemów z awansem do drugiej rundy wielkoszlemowego US Open. Polska tenisistka pokonała w Nowym Jorku Amerykankę Jessicę Pegulę 6:1, 6:1.

Agnieszka Radwańska //JOHN G. MABANGLO /PAP/EPA

Krakowianka przed rozpoczęciem występu na Flushing Meadows triumfowała w turnieju WTA w New Haven. Zgodnie z przypuszczeniami 27-letnia Radwańska w ekspresowym tempie zapewniła sobie awans do kolejnego etapu rywalizacji w Nowym Jorku.

Młodsza o pięć lat reprezentantka gospodarzy, która przez większość sezonu brała udział w turniejach niższej rangi - ITF, rozpoczęła spotkanie bardzo spięta. W efekcie co chwilę piłka po jej zagraniu zatrzymywała się na siatce. W pierwszych trzech gemach nie zdobyła żadnego punktu.

Przy stanie 0:3 pokazała, że dysponuje groźnym serwisem, z którym krakowianka sobie dwukrotnie nie poradziła. Faworytka spotkania później jednak zapisała na swoim koncie cztery punkty z rzędu. Jedynego gema w tej odsłonie 138. w rankingu WTA Amerykanka wygrała przy prowadzeniu rywalki 5:0. Pegula rozluźniła się wówczas nieco i pokazała próbkę swoich umiejętności. Czwarta rakieta świata nie pozwoliła jej na więcej w tej partii.

Drugi set miał bardzo podobny przebieg, choć kilka gemów było nieco bardziej wyrównanych. Radwańska popisała się kilkoma efektownymi technicznie uderzeniami, jak np. precyzyjnym lobem przy stanie 1:0 i dokładnym zagraniem po skosie tuż za siatkę przy własnym prowadzeniu 3:0. Zawodniczka z USA w połowie tej odsłony często wyrzucała piłkę daleko poza pole gry. Głównie serwisem zapewniła sobie wygranie piątego gema. Jedynego w tym pojedynku "break pointa" Pegula miała przy stanie 1:4, ale podopieczna Tomasza Wiktorowskiego szybko opanowała sytuację, a tenisistka ze Stanów Zjednoczonych po raz kolejny zagrała bardzo niedokładnie. W końcówce jeszcze próbowała szarpnąć, ale wystarczyło to tylko na wygranie trzech punktów. Własnymi błędami podarowała rywalce piłkę meczową i zwycięstwo w ostatniej akcji pojedynku.

Pierwszy w karierze pojedynek Radwańskiej z Pegulą trwał 55 minut. Najbardziej wymowna jest statystyka niewymuszonych błędów - Polka miała ich cztery, a jej przeciwniczka o 30 więcej.

Przed Radwańską pojedynek z Broady

US Open to jedyny turniej wielkoszlemowy, w którym czwarta rakieta świata jeszcze ani razu nie dotarła do najlepszej "ósemki". Na 1/8 finału zatrzymała się czterokrotnie (2007-08 i 2012-13). Przed rokiem zakończyła udział na trzeciej rundzie.

Kolejną rywalką Radwańskiej będzie 82. na światowej liście Naomi Broady. Brytyjka na otwarcie pokonała swoja rodaczkę Laurę Robson 6:7 (4-7), 6:3, 6:4. Z Polką nigdy wcześniej nie miała okazji się zmierzyć. Jej wyniki w Wielkim Szlemie nie są zbyt imponujące. Tylko raz - w Wimbledonie 2014 - dotarła do drugiej rundy. We wszystkich poprzednich próbach dostania się do głównej drabinki US Open zatrzymywała się z kolei na kwalifikacjach.

(abs)