Ujawniono nagranie z monitoringu, na którym widać terrorystów odpowiedzialnych za przeprowadzenie środowego zamachu w Tunezji. Film opublikowało na swojej stronie internetowej tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Można na nim zobaczyć dwóch napastników, którzy uzbrojeni w karabiny Kałasznikowa wchodzą do Muzeum Bardo w Tunisie. W przeprowadzonym tam ataku zginęło 20 zagranicznych turystów.

Na trwającym około 1 minutę nagraniu widać również moment, w którym zamachowcy (jeden w czapce z daszkiem, drugi z kapturem na głowie) spotykają mężczyznę schodzącego po schodach. Przez chwilę się wahają, czy go nie zaatakować, ale w końcu pozwalają mu odejść. 

Potem, czego już nie widać na nagraniu, mężczyźni strzelali do zwiedzających i do ludzi w autobusach zaparkowanych przed muzeum. Wśród zwiedzających placówkę w krytycznym momencie była grupa 36 polskich obywateli. Wśród ofiar śmiertelnych było trzech Polaków, dziesięciu zostało rannych. 

Do nagrania dołączono zdjęcia ciał zabitych zamachowców. Jeden z nich miał na sobie pas z materiałami wybuchowymi.

Po zamachu w Tunezji zatrzymano 20 bojowników

Ponad 20 domniemanych bojowników zatrzymano po zamachu na muzeum Bardo w Tunisie, w którym w środę zginęło 20 zagranicznych turystów, w tym trzech z Polski. ​"Władze podejrzewają, że 10 z tych osób było bezpośrednio zamieszanych w atak na muzeum" - powiedział rzecznik MSW Mohamed Ali... czytaj więcej

Kim byli zamachowcy?

Przypomnijmy, że terroryści zostali zidentyfikowani przez tunezyjskie władze jako Yassine Abidi i Hatem Khachnaoui. Obaj zginęli. Według przedstawiciela tunezyjskich władz mężczyźni wchodzili w skład tzw. komórek uśpionych, o których członkach wiadomo, że mogą przeprowadzić operację terrorystyczną, lecz "nie ma dość dowodów, by ich aresztować". Zdaniem władz zamachowcy szkolili się z obsługi broni w Libii, pogrążonej od 2011 roku w chaosie.

Po zamachu na muzeum w Tunezji zatrzymano ponad 20 domniemanych bojowników. Władze podejrzewają, że 10 z tych osób było bezpośrednio zamieszanych w atak na muzeum - powiedział rzecznik MSW Mohamed Ali Arui. 

(mal)