Brytyjska Izba Gmin zaaprobowała stosunkiem głosów 397:223 rozszerzenie ataków lotnictwa brytyjskiego na cele Państwa Islamskiego (IS) w Syrii. Decyzję podjęto po 10-godzinnej debacie.

Brytyjski parlament zgodził się na naloty na cele Państwa Islamskiego w Syrii /PAP/EPA/Cpl Andy Holmes / HANDOUT /PAP/EPA

Podczas debaty poprzedzającej głosowanie premier David Cameron argumentował, że po krwawych zamachach terrorystycznych w Paryżu z 13 listopada, Wielka Brytania powinna zaatakować dżihadystów "w ich mateczniku, a nie siedzieć i czekać aż oni zaatakują nas".

Przywódca opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn sprzeciwiał się "lekkomyślnej i nie do końca przemyślanej interwencji". Jednak podczas głosowania część deputowanych Partii Pracy poparła stanowisko rządu.

Wielka Brytania bierze od ponad roku udział w nalotach na dżihadystów z IS w Iraku. W sierpniu 2013 r. deputowani zagłosowali przeciwko podobnej interwencji w Syrii.