Dawid Kubacki zajął trzecie miejsce w kwalifikacjach przed sobotnim olimpijskim konkursem skoków narciarskich na normalnym obiekcie w Pjongczangu. Zapytany, czy myśli o medalu, odparł wprost: "Trenuję, by walczyć o medale".

Obecny sezon jest najlepszym w karierze 27-latka. Dwukrotnie zajmował w nim trzecie miejsce w zawodach Pucharu Świata - 30 grudnia w Oberstdorfie i 7 lutego w Willingen.

Po to trenuję, żeby walczyć o medale. Czy go zdobędę? Nie wiem, okaże się za dwa dni - powiedział.

Wysoką formę demonstruje również w Korei Południowej, ale w samozachwyt nie popada.

Zawsze można coś poprawić. Trener nigdy nie powie zawodnikowi, że już nic nie trzeba robić, bo już wszystko jest dobrze. Cały czas pracuję nad sobą. Nie ma czegoś takiego, że jak siadam na belce, to mogę sobie uciąć drzemkę, a na dole będzie dobry wynik. To jest ciągła praca. Trzeba pilnować wszystkich elementów i pozostawać skoncentrowanym - podkreślił.

Obiekty tej wielkości w Pucharze Świata praktycznie zostały wyparte. Najlepsi zawodnicy nie rywalizowali na nich od roku i przedolimpijskiej próby w Pjongczangu. Nie jest to jednak żaden problem.

Schemat zawsze pozostaje ten sam. Wiem co mam robić, a ta skocznia jest całkiem w porządku. Nie ma w niej czegoś, czego bym nie lubił. Wadą, ale nie samego obiektu, jest tylko to, że czasem tu wieje i jest zimno - przyznał Kubacki.

Początek sobotniego konkursu w sobotę o godzinie 13.35 czasu polskiego. Cztery lata temu w Soczi triumfował Kamil Stoch.

(MKam)