Nie ustaje pomoc z północy kraju dla zalanego południa. W drodze do Częstochowy jest pluton strażaków z Kujawsko-Pomorskiego, m.in. z Torunia, Bydgoszczy, Włocławka i Inowrocławia. Jadą w konwoju dwunastu wozów.

Jesteśmy samowystarczalni - mówią strażacy

Strażacy wiozą ze sobą m.in. kontenery logistyczno-sanitarne po to, by mogli być samowystarczalni na miejscu. Za pomocą sprzętu z tych wozów możemy stworzyć na miejscu małe miasteczko- mówi kpt. Dariusz Fabisiak z PSP w Toruniu. Mamy namioty, śpiwory i materace dla sześćdziesięciu ludzi. W razie niskich temperatur mamy również nagrzewnice - dodaje. Strażacy biorą ze sobą również prowiant na kilka dni i prowizoryczną kuchnię.

W sumie z Kujawsko-Pomorskiego do Częstochowy jedzie 45 strażaków. Kolejnych 40 elewów wydelegowała Szkoła Podoficerska Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy. Wszyscy dołączą do ponad setki kolegów, którzy już od kilku dni zmagają się z żywiołem na południu kraju. Przywieźli ze sobą zestawy pompujące i łodzie do patrolowania zalanych terenów. Wczoraj pojechał również kontener ze "sztucznymi wałami". To rękawy o długości 10 metrów każdy. Łączy się je jeden z drugim, napełnia wodą i można w ten sposób uzyskać wał przeciwpowodziowy o długości 9 kilometrów - mówi Fabisiak.

Strażacy jadą do punktu zbornego w Częstochowie. Tam zostaną przydzieleni do poszczególnych zadań.