Po intensywnych opadach deszczu rośnie poziom rzek na południu Polski. Do walki z żywiołem szykuje się Sandomierz i Wrocław. Bardzo szybko przybiera także Wisła na Lubelszczyźnie - w Annopolu przekroczyła stan alarmowy. Strażacy umacniają i podnoszą wały przeciwpowodziowe.

Dziś w większości regionów będzie pochmurno i deszczowo. Najgorzej jednak zapowiada się na południu kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla Śląska, Małopolski i Podkarpacia ostrzeżenie najwyższego trzeciego stopnia. To oznacza podtopienia; zniszczenia zabudowań, dróg, mostów;... czytaj więcej

Bardzo trudna sytuacja panuje w Świętokrzyskiem, gdzie w piątek ma dotrzeć fala wezbraniowa spowodowana ostatnimi opadami deszczu. W Sandomierzu trwa gorączkowe umacnianie wałów. Strażacy oraz żołnierze rozpoczęli foliowanie wału, zabezpieczając go w ten sposób przed rozmyciem. Wał jest także umacniany ziemią. W mieście trwa wypompowywanie wody. Pomagają im strażacy z Litwy, Łotwy, Estonii oraz Ukraińcy.

Ponownie skupiamy się na umacnianiu i podnoszeniu wałów. Sen z powiek spędzają nam te rejony, gdzie wały zostały przerwane i nie udało ich się po ostatniej fali kulminacyjnej naprawić - przyznaje rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

Przyznał, że w niektórych rejonach może dojść do ponownych podtopień i konieczności ewakuacji mieszkańców. Fala wezbraniowa, która obecnie przechodzi przez południe kraju, jest jednak o kilkadziesiąt centymetrów niższa w porównaniu do majowej fali kulminacyjnej - zapewnił.

Dodał, że obecna fala jest również długa i przez poszczególne tereny może przechodzić nawet do trzech dni. Podkreślił, że jest to dodatkowe zagrożenie dla osłabionych w efekcie poprzedniej powodzi wałów. Na pewno po przejściu tej fali będą one wymagać odbudowywania, napraw. To będzie praca na wiele lat. Pocieszające jest, że w piątek ma przestać padać. Najgorsza będzie zbliżająca się noc - ocenił rzecznik.

Już pół tysiąca osób ewakuowano z ponad stu budynków w Kłodnem koło Limanowej w Małopolsce. W miejscowości od wczoraj osuwa się ziemia. Pod naporem zwałów gruntu i kamieni zniszczone zostały 24 domy, kilkanaście kolejnych zostało uszkodzonych. Geolodzy oceniają osuwisko na 100 hektarów -... czytaj więcej

Jak powiedział, bardzo trudna sytuacja jest w Małopolsce, gdzie w miejscowości Kłodna osuwisko zniszczyło kilkadziesiąt domów. W regionie stan alarmowy przekroczony jest w 13 miejscach, a stan ostrzegawczy w 15. Alarm przeciwpowodziowy obowiązuje m.in. w Krakowie. [Czytaj więcej]

Na wysoką wodę przygotowuje się także Dolny Śląsk. Trwa m.in. umacnianie nadodrzańskich wałów, a na wrocławskim Kozanowie budowane są zapory z worków z piaskiem. Najwyższa fala na Odrze ma pojawić się we Wrocławiu niedzielę. Przewiduje się jednak, że będzie niższa od tej sprzed dwóch tygodni o ponad pół metra. [Czytaj więcej]

Z niepokojem na Wisłę patrzą także mieszkańcy Lubelszczyzny, w Annopolu rzeka przekroczyła stan alarmowy. W ciągu ostatniej doby wzrósł ponad 60 cm. W położonych niżej Puławach przekroczony jest stan ostrzegawczy, do poziomu alarmowego brakuje jeszcze ponad metra. Strażacy zasypują wyrwę w wale w Zastowie Polanowskim. [Czytaj więcej]

Wojewoda lubelski wczoraj ponownie ogłosił alarm powodziowy we wszystkich nadwiślańskich gminach w regionie.

Po obfitych opadach deszczu na Podbeskidziu ponownie podniósł się poziom rzek. W powiatach bielskim, żywieckim, cieszyński i suskim, a także w Bielsku-Białej ogłoszone zostały alarmy powodziowe. Najpoważniejsza sytuacja jest w Kaniówku Dankowskim w gminie Wilamowice (Śląskie), gdzie woda wdziera się przez przerwany dwa tygodnie temu wał przeciwpowodziowy. [Czytaj więcej]

Wysoka woda także na Wiśle w Nowym Bieruniu i Odrze w Miedoni w woj. śląskim. Co gorsza, wody wciąż przybywa.

Jeżeli Twoja miejscowość również ucierpiała w ulewach, daj nam znać na Gorącą Linię RMF FM. Czekamy na zdjęcia, filmy i informacje o utrudnieniach.