Reżyserzy wszystkich nieangielskojęzycznych filmów nominowanych w tym roku do Oscarów potępili we wspólnym liście otwartym "fanatyzm i nacjonalizm" w USA i w innych krajach. Zadedykowali spodziewane nagrody sprawie jedności i swobody wypowiedzi.

Asghar Farhadi na planie filmu "Klient" /©Habib_Majidi,SMPSP /Materiały prasowe

"Chcemy wyrazić nasze jednomyślne i zdecydowane potępienie klimatu fanatyzmu i nacjonalizmu, jakiego jesteśmy świadkami w niektórych warstwach społecznych a także, co jest najbardziej godne ubolewania, wśród czołowych polityków, w USA i w wielu innych krajach" - głosi oświadczenie opublikowane przez branżowe czasopisma "Variety" i "Hollywood Reporter". Podpisali je: Irańczyk Asghar Farhadi, Martin Zandvliet z Danii, Hannes Holm ze Szwecji, Niemiec Maren Ade oraz Martin Butler i Bentley Dean z Australii.

"Niezależnie od tego, kto zdobędzie w niedzielę nagrodę Akademii Filmowej za najlepszy film nieanglojęzyczny, odrzucamy możliwość myślenia w kategoriach granic. Dedykujemy tą nagrodę wszystkim ludziom, którzy pracują na rzecz umocnienia jedności i zrozumienia i którzy wspierają swobodę wypowiedzi i godność człowieka" - napisali twórcy.

Oświadczenie odczytano je podczas wiecu z udziałem kilkuset osób, jaki odbył się w Beverly Hills na krótko przed galą rozdania Oscarów.

Wiec, którego uczestnicy apelowali o wolność wypowiedzi i jedność, zorganizowały największe agencje castingowe Hollywood. Aktorka Jodie Foster wezwała uczestników zgromadzenia do tego, aby aktywnie działali na rzecz obrony wolności obywatelskich i demokracji.

"Nadszedł czas abyśmy zabrali głos i zażądali odpowiedzi, abyśmy zażądali od naszych wybranych przedstawicieli aby wykonywali ich pracę i oświadczyli, że nie będziemy tolerować chaosu i podżegania do wojny" - powiedziała gwiazda.


(mn)