"Grają inaczej niż do tej pory i to przynosi efekty" - mówi o reprezentacji Holandii Tomasz Rząsa. Były piłkarz reprezentacji Polski, który osiem lat swojej kariery spędził właśnie w Holandii, zdradza w RMF FM, że kibicuje tej reprezentacji, a niedzielny rywal w 1/8 finału - czyli Meksyk - powinien jej pasować.

Mundial 2014: Holandia kontra Meksyk. Pierwszy raz w historii

Holandia zmierzy się z Meksykiem o awans do ćwierćfinału piłkarskich mistrzostw świata. Mecz w Fortalezie rozpocznie się o godz. 18 czasu polskiego. To będzie pierwsze w historii spotkanie obu drużyn. W drugim dzisiejszym spotkaniu w Recife Kostaryka zmierzy się z Grecją. czytaj więcej

Dwa lata po fatalnych mistrzostwach Europy Holandia zachwyca na mistrzostwach świata. Co zmieniło się w tej drużynie?

Holendrzy grają zupełnie inaczej, niż do tej pory. To już nie jest futbol totalny, tylko gra z kontry - a przecież przez lata to Pomarańczowi prowadzili grę. Ale kluczowa była tutaj zmiana ustawienia, zresztą na raczej niespotykane we współczesnym świecie: Holandia wystawia pięciu obrońców, dwóch defensywnych pomocników i trzech napastników. Cała ta dziesiątka jest jednak skondensowana na 20-30 metrach, bo obrońcy grają wysoko, a napastnicy w okolicy linii środkowej; to zwiększa szanse na przejęcie piłki w środku pola i szybki kontratak, co widzieliśmy w meczach fazy grupowej.

Meksyk będzie pasował Holendrom?

Wydaje mi się, że tak, bo to drużyna stawiająca na atak pozycyjny, czyli na coś zupełnie innego niż Holandia. Myślę, że Pomarańczowi oddadzą piłkę rywalowi, pozwolą mu grać, ale schowani za wysoko ustawioną podwójną gardą będą próbowali przechwycić piłkę i jednym-dwoma zagraniami uruchomić "pędziwiatra" Robbena, czy niezwykle skutecznego Van Persiego. Przewagę Holendrów widzę też w ławce rezerwowych - taki Depay strzelił już przecież dwie bramki.

A gdzie szukać pięty achillesowej Holendrów?

Mimo wszystko w defensywie, która przeszła ostatnio zmianę pokoleniową. W linii obrony mamy samych młodych i niedoświadczonych na arenie międzynarodowej zawodników z ligi holenderskiej. Do tej pory radzili sobie dobrze, ale myślę, że nawet trener Van Gaal do końca nie wie, jak zagrają w takim meczu, gdzie porażka oznacza koniec turnieju. Zresztą warto przy tej okazji zauważyć, że dzisiejsza Holandia jest zbudowana bardzo nietypowo - najmłodsi grają w obronie, a im dalej do przodu, tam mamy bardziej doświadczonych piłkarzy, jak De Jonga czy wspomnianych już Robbena i Van Persiego.

(j.)