Niemcy zdeklasowali Portugalię w hicie fazy grupowej mistrzostw świata w Brazylii. Drużyna Joachima Loewa wygrała aż 4:0. Bohaterem spotkania był Thomas Mueller. Gracz Bayernu Monachium zdobył trzy gole. Portugalczycy od 37. minuty grali w osłabieniu. Czerwoną kartkę ujrzał Pepe. Mecz rozegrany w Salvadorze relacjonowaliśmy minuta po minucie!

Spotkanie od pierwszych minut pierwszej połowy toczyło się w bardzo szybkim tempie. W 6. minucie bliski pokonania Manuela Neuera był Cristiano Ronaldo. Chwilę później błąd popełnił stojący w bramce Portugalii Rui Patricio. Wybił piłkę wprost pod nogi Samiego Khediry. Pomocnik Realu Madryt strzelił z kilkudziesięciu metrów w kierunku pustej bramki. Piłka minimalnie minęła jednak słupek.

Mundial 2014: ​Wściekły Portugalczyk pokazał sędziemu środkowy palec

Ten mecz był jak senny koszmar dla Cristiano Ronaldo i spółki. Portugalczycy już po pierwszej połowie przegrywali z Niemcami 0:3, a ostatecznie ich rywale zdobyli także czwartą bramkę. W dodatku od 37. minuty musieli radzić sobie bez jednego zawodnika, bo czerwoną kartkę otrzymał Pepe. Jak... czytaj więcej

Niemcy poszli za ciosem i w 12. minucie wyszli na prowadzenie. Joao Pereira w polu karnym sfaulował Mario Goetzego. Jedenastkę skutecznie wykonał Thomas Mueller. Portugalczycy próbowali odpowiedzieć i bardzo blisko wyrównania było w 25. minucie. Nani fantastycznie uderzył z dystansu, a piłka minimalnie minęła poprzeczkę.

W 28. minucie ekipa Paulo Bento straciła Hugo Almeidę. Kontuzjowanego napastnika zastąpił Eder. Cztery minuty później Niemcy podwyższyli natomiast prowadzenie. Po dośrodkowaniu Toniego Kroosa z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Mats Hummels i popisał się precyzyjnym strzałem głową.

Od 37. minuty Portugalia grała w osłabieniu. Pepe sfaulował Muellera i został wyrzucony z boiska. Gracz Bayernu Monachium szybko to wykorzystał. Drugą asystę zaliczył Kroos. Mueller po jego dośrodkowaniu poradził sobie z interweniującym obrońcą i tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę trafił z bliska na 3:0.

Mueller po raz trzeci!

Po przerwie Niemcy kontrolowali przebieg spotkania, raz po raz atakując. W 50. minucie znów pokazał się Mueller, który dobijał strzał Oezila, ale uderzył minimalnie nad poprzeczką. W 68. minucie dobrą kontrę zmarnował Mario Goetze. Siedem minut później w polu karnym padł Eder, ale sędzia - mimo pretensji Cristiano Ronaldo - nie podyktował jedenastki.

Trwał jednak koncert gry Muellera. Napastnik Niemców w 78. minucie trafił po raz trzeci. Tym razem pokonał bramkarza rywali z kilku metrów po podaniu od Andre Schuerrle. W 82. minucie schodzącego z boiska zdobywcę trzech goli pożegnały owacje.

Wynik do ostatniego gwizdka już się nie zmienił i to Niemcy dopisali do swojego dorobku trzy punkty. W drugim meczu w grupie G Ghana zagra z USA.

Niemcy - Portugalia 4:0 (3:0)

Bramki: 1:0 Thomas Mueller (12-karny), 2:0 Mats Hummels (32-głową), 3:0 Thomas Mueller (45+1), 4:0 Thomas Mueller (78).

Żółta kartka: Joao Pereira (Portugalia). Czerwona kartka: Pepe (Portugalia).

Sędzia: Milorad Mazić (Serbia).

Niemcy: Manuel Neuer - Jerome Boateng, Mats Hummels (73. Shkodran Mustafi), Per Mertesacker, Benedikt Hoewedes - Mesut Oezil (63. Andre Schuerrle), Sami Khedira, Philipp Lahm, Toni Kroos, Mario Goetze - Thomas Mueller (82. Lukas Podolski).

Portugalia: Rui Patricio - Joao Pereira, Pepe, Bruno Alves, Fabio Coentrao (65. Andre Almeida) - Miguel Veloso (46. Ricardo Costa), Joao Moutinho, Raul Meireles - Nani, Hugo Almeida (28. Eder), Cristiano Ronaldo.

Jest Ronaldo, nie ma Reusa

Niemcy przystąpili do tego meczu w osłabieniu. Na mundial nie przyjechał mający za sobą doskonały sezon w Borussii Dortmund Marco Reus. Tuż przed wylotem do Brazylii doznał kontuzji kostki. W odmiennych nastrojach na mistrzostwa przylecieli Portugalczycy. Do zdrowia wrócił Cristiano Ronaldo. Na czas wyleczyli się też narzekający wcześniej na urazy Pepe i Raul Meireles.

Gramy do końca, goal-line i debiut, czyli mundialowa niedziela

Niedziela - trzy mecze i choć żaden nie był wielkim spektaklem, to każdy z nich z jakiegoś powodu przejdzie do historii, a z pewnością zostanie przez wielu zapamiętany. Kolejne dni tylko potwierdzają, że na razie mamy świetny mundial! czytaj więcej

Pod nieobecność Reusa selekcjoner Niemców Joachim Loew liczy na mundialu m.in. na Miroslava Klosego. Urodzony w Opolu napastnik strzelił dotąd w reprezentacji 69 bramek w 132 występach i wyprzedził w klasyfikacji najskuteczniejszych graczy w kadrze legendarnego Gerda Muellera. Bramki ma strzelać także inny z graczy o polskich korzeniach - Lukas Podolski. Obu tych zawodników zabrakło jednak w podstawowym składzie na mecz z Portugalią. W ataku Loew postawił na Muellera. Jak się okazało - był to strzał w dziesiątkę.

Niemcy skuteczni w meczach otwarcia

Niemieccy piłkarze wygrali wszystkie swoje mecze otwarcia w mundialach od 1990 roku, tj. od triumfu we Włoszech. Reprezentacja Niemiec, trzykrotny mistrz globu (1954, 1974, 1990), dwa ostatnie turnieje kończyła na trzecim miejscu, z kolei w 2012 roku na boiskach Japonii i Korei Południowej dotarła do finału, przegrywając w finale z Brazylią 0:2.

Atuty Portugalii to przede wszystkim Cristiano Ronaldo i mocna defensywa. W trzech meczach towarzyskich przed mistrzostwami Portugalczycy stracili tylko jednego gola. Podobnie było w fazach grupowych MŚ 2006 i 2010. Niemcom ulegli przed dwoma laty w mistrzostwach Europy 0:1. We Lwowie na listę strzelców wpisał się Mario Gomez. Teraz napastnika Fiorentiny nie ma w reprezentacji.