Po 11 latach śledztwa mającego wyjaśnić kto zlecił i zabił Marka Papałę znani są jedynie ci, którzy pomagali lub nakłaniali. Nie wiadomo nawet kto oddał strzały. Prokuratorzy upierają się, że zabójstwo zlecił Edward Mazur. Jaki był motyw? Tego mówić nie chcą...

Brak najważniejszych danych w tej układance skłania do myślenia o zmianie myślenia. Co powinien zrobić Prokurator Krajowy Edward Zalewski, który znany jest z motywowania prokuratorów do śmiałego podejmowania decyzji w śledztwach? Otóż moim zdaniem powinien przekazać sprawę zabójstwa byłego Komendanta Policji innym prokuratorom. Nie to żebym wątpił w profesjonalizm Jerzego Mierzewskiego, prokuratora, który od 11 lat prowadzi to postepowanie. Absolutnie nie mam podstaw. Chodzi bardziej o syndrom "zakochania się" w swoim śledztwie, którego to syndromu nie są w stanie nawet uniknąć prokuratorzy prowadzący sprawy o wiele krótsze. Polega on na tym, że prokurator tak bardzo lubi prowadzić swoje śledztwo, że za żadne skarby świata nie chce go skończyć. Przypomina mi się pewna historia związana z prokuratorem Mierzewskim. Z góry uprzedzam, że nie wiem czy jest prawdziwa. Ot takie plotki korytarzowe w Ministerstwie Sprawiedliwości. Otóż ponoć prokurator zapytany o to kiedy będzie finalizował sprawę Papały miał odpowiedzieć, że nie zamierza, bo w związku z żadnym innym śledztwem tak dużo sobie po świecie nie pojeździ.

Doskonale wiem, że chwilę po zabójstwie Generała świadomie bądź nie zatarto tyle śladów, że ciężko było cokolwiek ustalić, jednak powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcemy za wszelką cenę to śledztwo nadal prowadzić. Jeśli tak, a chyba wszyscy się zgodzą, że tak właśnie być powinno- to nie wróżę przełomów pod okiem zakochanych w śledztwie prokuratorów.

Dlatego też może nowa ekipa młodszych kolegów Pana Mierzewskiego spojrzy na sprawę zupełnie świeżym okiem i przebiwszy się przez tysiące stron stenogramów zauważy coś zupełnie nowego, przełomowego? Spróbować chyba warto, bo trwanie na stanowisku, że to Mazur zlecił a ktoś bliżej nieokreślony pociągnął za spust coraz mniej wygląda realnie.

Kolejni Ministrowie bronią wersji prokuratury jak niepodległości. Oto rozmowa ze Zbigniewem Ćwiąkalskim...

Co Minister na to, że Mazur mógł nie zlecić zabójstwa?

Znamienne było też to co powiedzieli mi na konferencji prokuratorzy prowadzący to śledztwo. Oto jej fragment...

Znamienne było to "na razie"

Przyzwyczajenie do wersji zlecenia zabójstwa Papały przez Edwarda Mazura może, choć nie musi, wstrzymywać śledztwo przed ujawnieniem prawdziwych zleceniodawców, którymi mogli być najważniejsi w Państwie. Mówi się przecież o układzie SB-eckim, o otoczeniu Ministra Spraw Wewnętrznych. Dopóki nie poznamy motywu jaki odkryła prokuratura w związku z Mazurem to ciężko będzie uwierzyć, że wersja przyjęta przez śledczych jest jedyną wiarygodną.