Międzypaństwowy Komitet Lotniczy ogłosił na konferencji prasowej w Moskwie, że wykluczono wybuch, pożar i zamach terrorystyczny jako przyczynę katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem. Oto pozostałe ustalenia MAK:

Co zarzucają Rosjanie polskiej załodzie? Rekacja Przemysława Marca

- Na "czarnych skrzynkach" zidentyfikowano dwa głosy spoza załogi - jeden pozostaje nierozpoznany. Głosy osób spoza załogi w kabinie Tu-154 "czarne skrzynki" zarejestrowały na 16-20 minut przed katastrofą.

- Drzwi do kabiny pilotów prezydenckiego samolotu były otwarte w trakcie podejścia do lądowania. Kwestia ewentualnego wywierania wpływu na załogę musi być jeszcze zbadana.

- Załoga Tu-154 na czas otrzymywała informacje meteorologiczne i o lotniskach zapasowych.

- Po nawiązaniu łączności z wieżą w Smoleńsku uprzedzono załogę Tu-154 o mgle i złej widoczności na lotnisku w Smoleńsku, i że nie ma możliwości lądowania; widoczność wynosiła 400 m, widoczność pionowa ok. 50 m.

- Ustalono, że na 4 minuty przed katastrofą załoga samolotu JAK-40 poinformowała załogę samolotu prezydenckiego, że ocenia widoczność na lotnisku na 200 metrów.

- Z zebranych dotychczas informacji wynika, że samolot był sprawny, miał 19 ton paliwa, co było wystarczające nie tylko na przelot na lotnisko w Smoleńsku, ale też na lotniska zapasowe. Także system wczesnego ostrzegania TAWS, w który był wyposażony - jak ocenili eksperci - był sprawny. Pierwsze ostrzeżenie PULL UP (do góry) TAWS wydał 18 sekund przed zderzeniem z ziemią.

- Przed lotniskiem Smoleńsk Siewiernyj jest parów i tam nastąpiło pierwsze zderzenie. Od pierwszego uderzenia w przeszkody na ziemi - 1100 metrów do pasa startowego - do zniszczenia maszyny minęło 5-6 sekund, wszystkie systemy i silniki działały, samolot nie rozpadł się w powietrzu.

- Ustalony dokładny czas katastrofy to godz. 10.41 czasu moskiewskiego (8.41 czasu polskiego).

- Stan lotniska w Smoleńsku był przed feralnym dniem trzykrotnie sprawdzany, ostatni raz - 5 kwietnia. Z tych kontroli wynikało, że lotnisko jest przygotowane do lądowania samolotu przy różnej pogodzie.

- Lotnisko Smoleńsk Siewiernyj było tak samo przygotowane na przyjęcie samolotów Donalda Tuska i Władimira Putina 7 kwietnia, jak i 10 kwietnia na przylot Lecha Kaczyńskiego.

- Czwarta czarna skrzynka Tu-154 - tzw. rejestrator eksploatacyjny - została odkodowana w Polsce (gdzie go wyprodukowano). Jej odczyty są analogiczne do odczytów trzech czarnych skrzynek odszyfrowanych w Moskwie.

- Międzypaństwowy Komitet Lotniczy jest gotowy przygotować procedury związane z przekazaniem kopii rejestratorów lotów Polsce, jeśli decyzję w tej sprawie podejmie premier Władimir Putin. Przekazanie może nastąpić w najbliższym czasie przy udziale przedstawicieli prokuratór generalnych Polski i Rosji. Zgodnie z praktyką zwykle rejestratory parametrów lotu do samego końca znajdują się w posiadaniu komisji badawczej.

- Załoga Tu-154 nie przechodziła regularnych ćwiczeń, została skompletowana na kilka dni przed feralnym lotem. (PAP)